Menu

Logowanie

rejestracja
01.09.2010

Finisz 5 rano!

Plany inwestycyjne Lotniska Chopina w Warszawie na ten rok wynoszą 250 mln zł. Najbardziej spektakularną inwestycją jest remont drogi startowej nr 1, który wymaga zamknięcia lotniska. W przeddzień realizacji najtrudniejszego etapu zadania z Izabellą Kortyką, dyrektorem Pionu Inwestycji w Przedsiębiorstwie Państwowym „Porty Lotnicze” rozmawia Anna Krawczyk.


Infrastruktura: – Dlaczego remont drogi startowej jest konieczny?

Izabela Kortyka: – Samoloty są coraz większe i cięższe, dlatego zmieniają się wymogi dotyczące parametrów dróg startowych. Jesteśmy zobligowani do przestrzegania w tym zakresie nie tylko prawa polskiego, ale też międzynarodowego. Stan techniczny dróg startowych jest stale kontrolowany i certyfikowany. Kolejna kontrola z Urzędu Lotnictwa Cywilnego czeka nas w listopadzie tego roku.
Przez ostatnich kilkanaście lat prowadziliśmy tylko doraźne remonty. Dla zobrazowania sytuacji użyję porównania. Proszę sobie wyobrazić malowanie zardzewiałego samochodu. Po jakimś czasie rdza wychodzi, bo pod świeżą farbą nadal postępuje proces korozji. Podobna degradacja następowała na lotnisku. Mieliśmy świadomość, że wcześniej czy później czeka nas generalny remont drogi startowej.

Dlaczego remont przewidziano na ten rok?

Do inwestycji przygotowywaliśmy się kilka lat. W zeszłym roku pogorszyła się sytuacja na rynku przewozów lotniczych, a proces odbudowy rynku trwa dwa–trzy lata. Postanowiliśmy wykorzystać ten czas, gdyż będzie on najmniej dotkliwy dla odbiorców naszych usług.

Jak przyjęli oni wiadomość o zamknięciu lotniska?

Naszą decyzję ogłosiliśmy już we wrześniu 2009 roku, i ku naszemu zaskoczeniu nie było właściwie żadnej reakcji ze strony przewoźników. Dopiero w połowie stycznia rozpętało się piekło za sprawą jednego z dziennikarzy. Pojawiły się wówczas naciski, aby odstąpić od zamknięcia drogi startowej. Próbowano nam udowodnić, że można to zrobić inaczej i że nigdzie na świecie nie zamyka się lotnisk na czas remontu. Linie lotnicze wystąpiły do IATA (International Air Transport Association), aby wpłynęło na naszą decyzję. Mieliśmy wizytację reprezentanta tego stowarzyszenia. Przedstawiliśmy mu założenia naszego projektu, które następnie konsultował w Instytucie Asfaltu w Kalifornii i Boeing Airport Technology Group. Przesłana ekspertyza bardzo nas podbudowała. Eksperci międzynarodowi potwierdzili, że planiści PPL w sposób prawidłowy zaplanowali przebieg remontu. Słuszność naszej decyzji potwierdziły także ekspertyzy IBDiM. Jako ciekawostkę mogę podać, że z powodu remontu w kwietniu tego roku na dwa tygodnie zamknięto lotnisko w Lublanie w Słowenii.