Menu

Logowanie

rejestracja
01.07.2009

Myśleć globalnie, działając lokalnie

- Dzięki optymalizacji procesów zarządzania rentowność mojej firmy kształtuje się na poziomie 20%. W ten sam sposób można zoptymalizować koszty budowy dróg - powiedział Adam Nowakowski, prezes Wapnopolu, w rozmowie z Anną Krawczyk


Infrastruktura: Jaka jest recepta na sukces firmy budującej drogi?

Adam Nowakowski: Prosta ekonomia wskazuje, że podstawowe koszty w przedsiębiorstwie wykonawczym generują materiały budowlane i koszty pracownicze. W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera optymalizacja pracy poprzez dobrą jej organizację. Przede wszystkim każdy pracownik musi wiedzieć, co należy do jego obowiązków.

Menedżerowie powinni natomiast wiedzieć, co się dzieje w firmie, podobnie jak politycy, co się dzieje w państwie.

Kadra zarządzająca ma kontakt z dyrektorami poszczególnych działów, ale nie powinna się tylko do nich ograniczać, ponieważ grozi to zafałszowaniem obrazu. Potrzebna jest wiedza o tym, co się dzieje w całej firmie, dlatego należy zbierać informacje także z innych źródeł.

Ostatnio wprowadziłem ankiety wśród pracowników. Anonimowo opiniują pracę kierowników, propozycje zmian w firmie, co im się podoba, a co nie. Mamy już pierwsze informacje i wyciągamy z nich wnioski.

- Ilu zatrudnia Pan pracowników?

- Aktualnie jest ich 150, z czego tylko 5% zajmuje się administrowaniem, reszta to pracownicy produkcyjni.

- Dlaczego koszt budowy dróg w Polsce jest tak duży?


- Popatrzmy na to, co się stało z ceną asfaltu. Gdy zaczynałem zajmować się wykonawstwem robót drogowych 9 lat temu, asfalt kosztował 240 zł za tonę. W tej chwili - 1800 zł. W kraju są dwie petrochemie i to one praktycznie mają monopol. Jeśli jednak nadal będą podnosić cenę asfaltu, zmuszą nas do tego, że będziemy go importować. Trudno mieć własną petrochemię, chociaż mógłbym partycypować w wykupie małej petrochemii na Śląsku.

Zastanawia mnie jedna kwestia. Na całym świecie, gdzie autostrady są trwałe, ich podbudowy są betonowe. W Polsce trasy szybkiego ruchu nadal buduje się na zwykłych podbudowach. Moim zdaniem to duży błąd, bo podbudowa stanowi bardzo ważny element drogi. Dopóki nie będziemy budować na solidnych podbudowach, nasze drogi nie będą trwałe.

Gdy 15 lat temu zaczynałem prowadzić moje pierwsze przedsiębiorstwo, procedury były znacznie prostsze. Widać to chociażby po dokumentacji przetargowej. Na początku oferty zawierały informacje mieszczące się na kartce A4, w tej chwili są to całe księgi. Dodatkowe utrudnienie stanowi niejasność przepisów prawa pracy i podatkowych. Kolejne ekipy rządzące zapowiadają uproszczenia, jednak w rzeczywistości jest coraz gorzej.