Menu

Logowanie

rejestracja
01.06.2009

Technologie na każdą drogę

Z Tomaszem Borowskim, prezesem zarządu MSR TRAFFIC, rozmawiają Anna Krawczyk i Henryk Jezierski


Infrastruktura: Podczas naszej ostatniej rozmowy poruszyliśmy m.in. kwestię dróg powiatowych. Czy Pana zdaniem drogi te powinny się różnić standardem od pozostałych kategorii?

Tomasz Borowski: Nie, zresztą nie są to moje słowa. Zmieniając kategorię drogi w trakcie jazdy, kierowca w ogóle nie powinien zauważać różnicy. Obecnie dysponujemy już rozwiązaniami, które umożliwiają optymalizację ruchu niezależnie od tego, czy odbywa się on na autostradzie, drodze krajowej, wojewódzkiej czy powiatowej.

Nie zapominajmy także, że drogi powiatowe pełnią funkcję dróg dojazdowych. To nimi dojeżdżają pojazdy do zakładów przemysłowych, dostarczane są towary do sklepów czy coraz częściej prowadzone są objazdy remontowanych dróg wyższej kategorii.

- Czym zatem dysponują zarządcy?

- Ich możliwości ograniczone są zwykle finansami. Gdyby środków było więcej, działania zarządców dróg też byłyby inne. Budowaliby i remontowali drogi proporcjonalnie do rosnących potrzeb. Ale to marzenie.

Moja firma od 15 lat zajmuje się wyposażaniem dróg w urządzenia telematyczne, służące usprawnieniu ruchu drogowego, poprawie zarówno warunków jazdy, jak i bezpieczeństwa na drodze. Urządzenia te oczywiście nie stanowią panaceum na brak pieniędzy czy brak dróg właściwej jakości. Dzięki ich zastosowaniu można jednak uzyskać najkorzystniejsze proporcje pomiędzy nakładami a efektami.

W sytuacji, kiedy na drogach nie maleje liczba ofiar wypadków, a statystyki dotyczące stanu bezpieczeństwa są wręcz alarmujące, musimy szukać rozwiązań, które ten stan rzeczy zmienią. Przy ograniczonych nakładach szukamy tanich metod i narzędzi. Dynamiczne zarządzanie ruchem, jego potokami, prędkością pojazdów czy widoczne oznakowanie są właśnie takimi narzędziami.

- Powróćmy do dróg powiatowych. Jak można usprawnić poruszanie się po nich i zmniejszyć ryzyko wypadków?

- Zarządca drogi powiatowej powinien zasadniczo używać takich samych narzędzi jak gestor drogi krajowej, może tylko w nieco mniejszym zakresie, bo i ruch jest inny. Jednak kierowcy są ci sami i powinni korzystać z tych samych elementów pomagających dotrzeć im do celu. Powinni spotykać takie samo jakościowo oznakowanie poziome i pionowe, tak samo zbudowane i oznakowane przejścia dla pieszych, takie same sygnalizatory i tablice informacyjne, tak samo działające fotoradary czy sygnalizację. Przecież powiatówki przebiegają przez miasta i miasteczka, w których też tworzą się denerwujące korki. Czy nie należy tam instalować nowoczesnych rozwiązań ITS-owych?