Menu

Logowanie

rejestracja
01.06.2008

Kolej nabiera prędkości

Małgorzata Starczewska

Koleje dużych prędkości mają zmienić nasz kraj - skomunikować miasta, ożywić regiony i co najważniejsze włączyć Polskę do nowoczesnego systemu kolejowego Europy. Chociaż jest to kosztowna inwestycja, ma szansę szybko się zwrócić.


O projekcie budowy kolei dużych prędkości mówiło się już od dawna, jednak dopiero teraz zapaliło się zielone światło dla jego realizacji. W ministerialnych gabinetach zapadają konkretne decyzje, a na torach rozpoczęto testy. Cel jest jeden - w 2020 r. ma pojechać pierwszy pociąg, który osiągnie prędkość 300 km na godz. Czy to możliwe?

Pociąg ściga się z samolotem

Koszt budowy linii dla kolei dużych prędkości w Polsce ma wynieść co najmniej 6 mld euro. To mniej więcej tyle, ile nasz kraj planuje wydać na modernizację infrastruktury całej sieci kolejowej w ciągu najbliższych 5 lat. Nic dziwnego, że kosztowność projektu była jedną z głównych wad wymienianych przez jego przeciwników. Czy nie lepiej przeznaczyć te fundusze na modernizację większej liczby już istniejących torów? - pytali.

Jednak za budową linii dużych prędkości przemawiają mocne argumenty. - Na szybkie pociągi trzeba patrzeć nie przez pryzmat dzisiejszych potrzeb i możliwości, ale z perspektywy roku 2020. Co się stanie, jeśli do tego czasu nie będziemy mieć nowoczesnej sieci kolejowej? - pyta Zbigniew Szafrański, przewodniczący Rady Nadzorczej PKP PLK. - Przecież właśnie komunikacyjna dostępność regionów stymuluje ich rozwój gospodarczy.

W krajach UE, gdzie szybkie pociągi funkcjonują od lat, wyraźnie widać, że leżące na ich trasie regiony lepiej się rozwijają i wyprzedzają te, które są mniej dostępne komunikacyjnie.

W zależności od struktury zaludnienia można wyróżnić dwie główne koncepcje wkomponowania w krajowy system kolejowy linii, po których jeżdżą szybkie pociągi. We Francji, gdzie zaludnienie aglomeracji paryskiej wyraźnie przewyższa zaludnienie w innych miastach, linie dużych prędkości promieniście zbiegają się w Paryżu. Z kolei w Niemczech, gdzie istnieje wiele ośrodków miejskich o podobnej liczbie mieszkańców, linie dużych prędkości są wplecione w sieć zmodernizowanych linii konwencjonalnych. Dzięki temu Francja może pochwalić się bezpośrednimi możliwie najszybszymi połączeniami między miastami, a Niemcy bogatą ofertą szybkich i skomunikowanych połączeń.

W tym kontekście ważne jest, aby polska linia dużych prędkości nie była jednorazową inwestycją, ale by stanowiła mocne ogniwo całej polskiej sieci kolejowej. Dlatego w opracowanym w 2005 r. studium wykonalności projektu Centrum Naukowo-Techniczne Kolejnictwa (CNTK) zaproponowało rozwiązanie, które z jednej strony umożliwi utworzenie bezpośrednich szybkich połączeń między największymi aglomeracjami, a z drugiej ułatwi stworzenie gęstej sieci połączeń między mniejszymi ośrodkami. W tej koncepcji dla pociągów jeżdżących nawet 300 km na godz. najważniejsza będzie linia „Y", biegnąca z Warszawy do Łodzi, a w okolicy Kalisza rozchodząca się w dwóch kierunkach: do Poznania i do Wrocławia. Drugim ważnym elementem będzie modernizowana obecnie Centralna Magistrala Kolejowa (CMK), na której kursujące między Warszawą a Krakowem pociągi osiągną prędkość 200-250 km na godz. Uzupełnieniem tego systemu będzie łącznik między linią „Y" i CMK oraz zmodernizowane linie z Warszawy do Gdańska i z Poznania do Szczecina. Taka sieć połączeń pozwoliłaby na stworzenie atrakcyjnej oferty komunikacyjnej dla pasażerów.