Menu

Logowanie

rejestracja
01.05.2008

Gazownia znad Nysy

Stanisław Januszewski

Licząc od powstania w latach 20. XX w. gazowni dzierżoniowskiej, gazownia zgorzelecka była drugą po wrocławskiej, a trzecią na Dolnym Śląsku. Była jedną z największych w Niemczech, przepychem ceglanej architektury nie ustępując np. gazowniom Düsseldorfu.

Początki gazownictwa w Zgorzelcu sięgają 1854 r., kiedy to przy tzw. Zielonym Rowie (ob. teren Niemiec) uruchomiono pierwszy zakład. W 1906 r. jego rolę przejęła gazownia przy ul. Fabrycznej. W 1973 r. została ona wyłączona z ruchu i przystosowana do pełnienia funkcji rozdzielni gazu ziemnego. Problemy techniczne związane z odbudową gazowni po II wojnie światowej sprawiły, że gazownię węglową przywrócono do życia dopiero w 1949 r. Wcześniej w latach 1946-1949 następował tutaj rozdział (w tym również do Görlitz w Niemczech) gazu koksowniczego dostarczanego rurociągiem z koksowni wałbrzyskich.

Na przełomie lat 80. i 90. XX w. zlikwidowano niektóre ze starszych obiektów, m.in. budynek generatorów wodnych, teleskopowe zbiorniki gazu, wodociągową wieżę ciśnień, budynek wagi i portiernię. Utrzymano i adaptowano do nowych zadań administracyjnych, magazynowych i warsztatowych zwarty zespół ceglanych budowli kształtujących kulturowy krajobraz miasta. Większość zachowanych obiektów powstała w latach 1900-1906, wśród nich imponujące budynki siłowni energetycznej i kotłowni, aparatowni, tłoczni gazu, odsiarczalni, laboratorium i budynku dyrekcji. Ten jednorodny stylistycznie, operujący oryginalną wersją historyzmu zespół pozostaje jednym z najcenniejszych w Polsce przykładów rozwiązań architektoniczno-przestrzennych i funkcjonalnych gazowni.

Poszczególne oddziały gazowni mieściły się w kilkunastu wolno stojących budynkach, połączonych liniowo drogami wewnętrznymi. Z uwagi na walory architektoniczne, historyczne i kulturowe najcenniejsze pozostają ceglane budynki siłowni energetycznej i kotłowni, dawnej odsiarczalni, warsztatu naprawy gazomierzy (dawnej aparatowni), tłoczni i relikt piecowni. Posadowiono je na planach rozległych prostokątów, a ich oparte na stalowych, kratownicowych konstrukcjach wielopołaciowe dachy pokryto ceramiczną dachówką. W elewacje wprowadzono stalowe wrota i stalowe okna typu przemysłowego, z krosnowymi podziałami. Elewacje licowano cegłą klinkierową, a na zwieńczone dekoracyjnymi szczytami mury wprowadzono bogaty detal ceglanych lizen, nadłuczy, sterczyn i tynkowanych blend.

Od połowy lat 70. XX w. wyłączane z produkcji obiekty likwidowano. Do modernizacji obiektów zachowanych przystąpiono w latach 80. Dawną odsiarczalnię zamieniono na magazyn, aparatownię na warsztat naprawy gazomierzy, tłocznię na budynek administracyjno-socjalny, kotłownię na bazę transportu. W większości budynków wymieniono instalacje, pokrycie dachów, stolarkę okienną i drzwiową, wprowadzono nowe podziały wnętrz. Starannie odnowiono elewacje, uzupełniając ubytki tynków i ceglanego oblicowania. Stolarkę okienną z profili stalowych zastąpiono niestety plastikową. Niewiele też zachowało się z technicznego wyposażenia poza sporą kolekcją gazomierzy. W dawnej aparatowni ocalono starą suwnicę. Na działce gazowni od lat 80. eksponowany jest silnik parowy podwójnego działania, jednocylindrowy o mocy ok. 20 KM. Podobnych silników zasilanych parą z zakładowej kotłowni było tu niegdyś kilkanaście.

Gazownia zgorzelecka należy do najlepiej utrzymanych w Polsce historycznych zespołów przemysłowych. Ekspresja ceglanej architektury znakomicie harmonizuje z zielenią rozległych trawników, starannie utrzymanymi drogami wewnętrznymi, zaskakującymi wnętrzami, bogatym detalem tynkowanych płycin ceglanych murów.

Oby ten przykład skłaniał zarówno do naśladowania, jak i utrzymania zabytkowej substancji dokumentującej czas industrializacji. Czas obfitujący także w realizacje harmonijnie łączące architekturę ze środowiskiem, świadomie zacierające - jak w Zgorzelcu - wpływ przemysłu na przyrodniczy i kulturowy krajobraz.