„Na wszystkie inwestycje możemy przeznaczyć 361 mln zł. Chcielibyśmy zrobić więcej, ale nie mamy pieniędzy". O planach i kłopotach z ich realizacją opowiada Franciszek Rogowicz, dyrektor gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w rozmowie z Anną Krawczyk.
Infrastruktura: Które spośród aktualnie realizowanych przez Państwa inwestycji drogowych wymieniłby Pan jako najważniejsze?
Franciszek Rogowicz: W tym roku zakończymy modernizację drogi krajowej nr 7 na terenie województwa pomorskiego, od Gdańska do Jazowej. Trwają roboty wykończeniowe na odcinku od Nowego Dworu Gdańskiego do granicy województwa. Budowany jest węzeł drogowy w Nowym Dworze, czyli skrzyżowanie z prowadzącą na Mierzeję Wiślaną drogą wojewódzką nr 502. W sezonie dzieją się tam dantejskie sceny. Wykonawca, Budimex Dromex, chce przyspieszyć prace i oddać ten odcinek „siódemki" do użytku już we wrześniu.
Jedną z największych obecnie wykonywanych przez nas inwestycji jest obwodnica Chojnic; jej koszt wynosi ponad 200 mln zł. Planujemy udostępnić ją dla ruchu jesienią przyszłego roku.
W przebudowie jest bardzo uczęszczana droga nr 20 Gdynia-Żukowo prowadząca na Kaszuby. Modernizujemy też drogę nr 22 biegnącą przez jedno z większych miast na Pomorzu - Starogard Gdański. To droga i trudna inwestycja, bo prowadzona w mieście.
- Czy poza drogowymi podejmują Państwo jakieś inne inwestycje? - W Poganicach na drodze nr 6 kończymy budowę mostu o bardzo efektownej konstrukcji. Naprawiamy również uszkodzony wiadukt nad obwodnicą trójmiejską oraz wiadukt w Kwidzynie.
- Ile to wszystko będzie kosztować? - Na wszystkie inwestycje możemy przeznaczyć 361 mln zł. Chcielibyśmy zrobić więcej, ale nie mamy pieniędzy.
- Gdzie spotkamy Państwa pracowników w najbliższym czasie? - Niedawno w gdańskim porcie został uruchomiony nowy terminal kontenerowy. Nie ma z nim jednak połączenia i cały ruch musi się odbywać przez Gdańsk. W przyszłości skierowany on zostanie na Trasę Sucharskiego i obwodnicę południową.