Menu

Logowanie

rejestracja
01.05.2007

Odpowiedzialność za decyzje w branży drogowej równie ważna jak budowa dróg

Andrzej Tracz

Sekcja Krajowa Drogownictwa jest strukturą branżową Związku Zawodowego NSZZ Solidarność. Działamy, nie licząc okresu stanu wojennego, od 1989 roku. SKD „S" związek, któremu od 1991 roku mam zaszczyt przewodniczyć, ma swoich przedstawicieli w większości sektorów branży drogowej, wliczając w to administrację drogową państwową i samorządową, a także w większości przedsiębiorstw drogowo-mostowych, wykonawczych.


Działalność SKD „S" to przede wszystkim wypełnianie powinności statutowych, czyli obrona miejsc pracy, reprezentowanie naszych członków w sprawach płacowych, bytowych, poprawy warunków pracy, ale nie tylko. Pozycja, ranga, a także ideowe dziedzictwo związku uprawniają nas do czynnego udziału w życiu politycznym w charakterze partnera społecznego.

Na przestrzeni kilkunastu lat rząd zmieniał się kilkakrotnie, a wraz z kolejnymi ekipami zmieniały się również pomysły na przyszłość naszej branży. W konsekwencji przeżyliśmy cztery reformy systemowe. Pomijając kontrowersje, co do potrzeby ich wprowadzenia (szczególnie dwóch ostatnich), trzeba stwierdzić, że jedyne, co się z całą pewnością reformatorom „udało", to organizacyjny chaos i mnożenie okresów dostosowawczych.
 
Liczne krytyczne, ale rzeczowe opinie środowisk i organizacji drogowych, w tym naszej, nie zawsze były przez decydentów brane pod uwagę. Nie kwestionuje się prawa rządzących partii do realizacji swych politycznych programów. Nie sposób jednak zaakceptować faktu, że ich odpowiedzialność za często nieracjonalne decyzje jest żadna i zwykle kończy się z upływem kadencji.

Właśnie takie decyzje spowodowały, iż pierwsza reorganizacja, polegająca na rozdzieleniu administracji i wykonawstwa, dla nowo powstałych przedsiębiorstw o mało nie zakończyła się krachem. Przeoczono bowiem potrzebę nowelizacji ustawy o gospodarce gruntami i wywłaszczeniu nieruchomości. Dzięki naszym działaniom udało się tę ustawę poprawić.

Podobnych przykładów naszych interwencji jest dużo więcej. Do tych szczególnie ważnych zaliczamy zorganizowanie w sejmie, za kadencji AWS, „okrągłego stołu" dla drogownictwa. Prowadzona wtedy z udziałem posłów dyskusja miała dopomóc w uporządkowaniu zasad finansowania drogownictwa oraz nakłonić polityków, aby nie traktowali problemów branży drogowej jedynie jako dobrze sprzedających się haseł wyborczych. Trudno też wyobrazić sobie, jaką formę przybrałyby kolejne, przeprowadzone w ramach reformy administracji państwowej i samorządowej, zmiany systemowe w drogownictwie, gdybyśmy nie „wykłócili się" o utrzymanie sieci dróg krajowych w jej obecnym kształcie.

Odpowiedzialność to pojęcie obce również tej formacji politycznej, która zasłynęła z chęci wprowadzenia w drogownictwie winiet. Wielokrotnie w naszych wystąpieniach i spotkaniach z przedstawicielami rządu zwracaliśmy uwagę, że firmowany przez SLD program „Infrastruktura - klucz do rozwoju", zakładający w krótkim czasie kilkakrotny wzrost nakładów na drogi oraz szybką budowę wielu kilometrów autostrad, jest nierealny i stanowi jedynie element propagandy sukcesu. Zdecydowanie krytycznie odnieśliśmy się do zapowiadanych wówczas kolejnych zmian organizacyjnych i systemowych w drogownictwie, do likwidacji GDDKiA (Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad), a także do zmian w systemie finansowania dróg (winiety).