Menu

Logowanie

rejestracja
01.05.2007

Miasto targów, turystyki i mody

Z Wojciechem Lubawskim, prezydentem Kielc, rozmawiają Anna Krawczyk i Henryk Jezierski


Infrastruktura: Dwustutysięczne Kielce, poza Targami, które mogą imponować swym rozmachem, mają wiele innych atutów, jak choćby zabytki przyrody i tereny rekreacyjne. W jaki sposób można je wykorzystać, jak mogą one zmienić oblicze miasta i regionu, by uczynić je bardziej atrakcyjnymi?

Wojciech Lubawski: Kielcom udało się szczęśliwie uniknąć wielkich upadłości, wszystkie duże firmy przetrwały i z korzyścią zmieniły właścicieli. Połowa gruntów w mieście znajduje się pod ochroną. Ma to swoje zalety i wady. Z jednej strony pozwala zachować enklawy przyjazne człowiekowi, mam na myśli parki krajobrazowe, rezerwaty, obszary ujęcia wody, a z drugiej nakłada ograniczenia, gdyż nie można tam inwestować.

Cztery lata temu podjąłem próbę wytyczenia kierunków rozwoju naszego miasta, tak by nie utracić wielkiej szansy, jaką stwarza nowoczesna gospodarka, przemysł i usługi. Pod- pisując umowy z dziesięcioma okolicznymi gminami, zainteresowanymi tym, by fabryki lokowały się u nich, stworzyliśmy Kielecki Obszar Metropolitarny. Jedyna większa wolna działka w Kielcach (o powierzchni 15 ha) zarezerwowana jest już pod centrum finansowo-informatyczne. Tymczasem w promieniu 20 km od miasta pozyskanie terenu np. o powierzchni 1000 ha nie stanowi większego problemu.

– Czy Kielce nie powinny szczególnie rozwijać sektora usług?

– Istnieją trzy pomyślnie rokujące sfery działań, które wzajemnie się uzupełniają. Po pierwsze handel i Targi Kielce, które są głównym motorem turystyki biznesowej. Ponieważ właściciel – Międzynarodowe Targi Poznańskie, jak się okazało, stał się dla nas konkurentem, w styczniu br. odkupiliśmy udziały. Wysoko stawiający poprzeczkę młody zespół Targów Kielce ma ambicje rywalizować z kolegami z Poznania. Drugą sferą jest sport. Na całym świecie z uprawianym na wyższym poziomie sportem wiążą się ogromne pieniądze. Dlaczego my, kielczanie, nie moglibyśmy na tym zarabiać? Początkowo wszystkie moje inicjatywy w tym zakresie bardzo mocno kontestowano czy wręcz torpedowano, z czasem jednak opory zostały pokonane. Obecnie wiele imprez międzynarodowych i krajowych organizowanych jest właśnie w Kielcach. Odbywają się ważne zawody w boksie, siatkówce, piłce ręcznej i piłce nożnej. Mamy własną drużynę piłkarską Kolporter Korona.

– Jaką bazą sportową dysponuje miasto? Czy parametry obiektów sportowych spełniają normy europejskie?

– Cztery lata temu obiekty te były w stanie ruiny albo nie istniały. Dziś mamy dwa stadiony piłkarskie, jeden najnowocześniejszy w tej części Europy, niedawno oddany do użytku. Od pomysłu do pierwszego meczu upłynęły zaledwie trzy lata. Półtora roku trwała procedura przetargowa na dokumentację i wykonawstwo, a w ciągu następnego półtora roku zbudowano stadion.

Oprócz drugiego, gruntownie odnowionego, stadionu piłkarskiego miasto posiada jeszcze dwa spełniające wysokie standardy stadiony lekkoatletyczne oraz stoki narciarskie. Czynne są dwie małe pływalnie, a planowana jest budowa pływalni olimpijskiej i odpowiedniego lodowiska. Dzięki prywatnemu biznesowi powstały korty tenisowe. Dla uczestników zgrupowań wyremontowano trzy znajdujące się na terenie obiektów sportowych hotele. Dwie hale są po remoncie, a w trzeciej, zaliczanej do najbardziej funkcjonalnych w kraju, odbywają się halowe mistrzostwa Polski. Dziś w lekkoatletyce wg rankingu PZLA, Kielce są na 21. miejscu, trzy lata temu były poniżej dziewięćdziesiątego. Sport to także sposób na wychowanie młodego pokolenia. W klubach młodzieżowych ćwiczy około 3 tys. dziewcząt i chłopców. W klubie Kolporter Korona Kielce trenuje 700 chłopców, bardzo wielu z nich wywodzi się z trudnych rodzin. Działa 21 klubów środowiskowych, a był jeden.
 
W okresie międzywojennym stacjonujący w Kielcach legioniści Piłsudskiego zaprojektowali cały sektor miasta, który miał służyć rozwojowi sportu, turystyki i rekreacji. Ponieważ teren zachował się w stanie niezmienionym, postanowiliśmy wrócić do tamtej koncepcji.