Kolejna wojna gazowa dowiodła, że zaopatrzenie w gaz ziemny może stać się nie tylko gorącym tematem, lecz przede wszystkim poważnym problemem gospodarczym
Posiadając znaczne zasoby paliw (przede wszystkim węgla kamiennego i brunatnego), Polska jest mniej uzależniona od importu surowców energetycznych niż większość krajów UE. Udział gazu w naszym bilansie energetycznym wynosi ok. 12%, z czego jedną trzecią zaspokajają złoża krajowe. Na dodatek gaz wykorzystują głównie wielkie firmy chemiczne, gdyż do ogrzewania i produkcji prądu używany jest przede wszystkim węgiel. Nie zmienia to jednak faktu, że aż 90% importowanego gazu pochodzi ze spółek rosyjskiego Gazpromu. Jak pokazują niedawne wydarzenia, związanie się z jednym dostawcą nie jest korzystnym rozwiązaniem. W tej sytuacji oprócz dywersyfikacji dostaw gazu szczególnego znaczenia nabiera kwestia zwiększenia wydobycia krajowego oraz rozbudowy strategicznych magazynów gazu.
Z prośbą o wypowiedź w tej sprawie zwróciliśmy się do Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Górnictwa Surowców Chemicznych CHEMKOP w Krakowie i Państwowego Instytutu Geologicznego w Warszawie.
Szanse szybkiego zwiększenia eksploatacji krajowych złóż gazu. Przeszkody i bariery do pokonania Dr Andrzej Maciejewski, dyrektor OBR Górnictwa Surowców Chemicznych CHEMKOP: Zaspokojenie zapotrzebowania Polski na gaz ziemny opiera się na jego imporcie. Znajdujemy się w o tyle korzystnej sytuacji, że posiadamy rozpoznane i udokumentowane przemysłowe zasoby tego surowca, pokrywające 30% naszych potrzeb. Pozwala to spokojnie myśleć o ewentualnym neutralizowaniu skutków sytuacji awaryjnych, szczególnie w odniesieniu do odbiorców komunalnych.
Podniesienie udziału w dostawach do 40-45% jest, jak sądzę, możliwe w miarę szybko. Warunki determinujące możliwość znaczącego zwiększenia krajowych dostaw gazu są jednak złożone. Z perspektywy bilansu zasobów złożowych, ujętego wyłącznie ilościowo, szanse intensyfikacji eksploatacji przedstawiają się obiecująco. Jednakże z powodu rozmieszczenia złóż, ich parametrów oraz jakości gazu zwiększenie wydobycia wymaga ogromnych inwestycji. Chodzi o kompleksowe prace wiertnicze, budowę infrastruktury przesyłowej, rurociągów, stacji kompresorowych oraz instalacji dostosowania jakości gazu do wymagań odbiorców. Na to wszystko potrzeba środków, a przede wszystkim czasu.
Mimo że Polska posiada interesujące zasoby gazu, nie jest jednak potentatem. Nie należy zatem oczekiwać osiągnięcia w tej sferze samowystarczalności, a już na pewno nie na długi okres. Racjonalną strategią byłoby podtrzymanie lub stosunkowo niewielkie zwiększenie eksploatacji, zapewniające dostawy przez długi czas i amortyzujące ewentualne wahania importu - oczywiście przy dywersyfikacji jego kierunków.