Pod koniec września 2008 r. minister infrastruktury rekomendował Wymagania Techniczne na Kruszywa do mieszanek mineralno-asfaltowych do stosowania na drogach publicznych na terenie RP. Dokument opracował Instytut Badawczy Dróg i Mostów na zlecenie ówczesnego Wydziału Technologii Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. O tym, co Wymagania Techniczne zmienią w projektowaniu i budowie dróg, opowiada dyrektor departamentu Wacław Michalski w rozmowie z Anną Krawczyk
Infrastruktura: Stanowisko dyrektora Departamentu Technologii GDDKiA objął pan półtora roku temu po dwudziestoletniej emigracji. Jakie były Pana pierwsze refleksje po powrocie? Czy wiele się zmieniło w branży budowlanej?
Wacław Michalski: Zaszło bardzo dużo pozytywnych zmian. Przede wszystkim zastałem rewolucję w projektowaniu. Obecnie rozwiązania technologiczne są takie same jak w krajach o wysokiej kulturze technicznej, laboratoria dysponują tym samym sprzętem i aparaturą badawczą, firmy budowlane zatrudnione przy budowie dróg są w stanie wykonać wszystko to, co robi się na Zachodzie.
Ogromne niedociągnięcia zauważyłem tylko w przygotowywaniu dokumentów technicznych. Brakuje jednolitego, przejrzystego systemu tworzenia takich dokumentów. Nieokreślona jest ich hierarchia. Zapisy w specyfikacjach są czysto teoretyczne, asekuracyjne, bo sporządzają je ludzie bez praktycznego doświadczenia, często po prostu powielając z poprzednich projektów. Wobec braku standardów właściwie nie wiadomo, jak taka specyfikacja ma wyglądać. A przecież to powinien być dokument prawny, stanowiący podstawę realizacji inwestycji. Braki, jakie powstały w dokumentach technicznych, wynikają z transformacji ustrojowej oraz wejścia Polski do Unii Europejskiej. Nasi inwestorzy, czyli GDDKiA oraz samorządy, nie posiadają ani doświadczenia, ani precyzyjnych instrumentów: przepisów kontraktowych, dokumentów technicznych i wymagań do kontrolowania prywatnych przedsiębiorstw wykonawczych, które dysponują doświadczeniem technicznym opartym na pracy w warunkach wolnego rynku.
Przez lata dreptaliśmy w miejscu, ponieważ dokumentacja techniczna nie miała uregulowania prawnego. Nie ma go do dziś. Rekomendacja ministra jest światłem w tunelu, początkiem drogi. A żeby można było pójść dalej, wymagane są zmiany w kilku ustawach. Przede wszystkim chodzi o wyposażenie ministra w odpowiednie instrumenty, aby Wymagania Techniczne mogły być notyfikowane w Komisji Europejskiej i wprowadzone w drodze Rozporządzenia, jak to jest przyjęte w innych krajach UE.
- Pana departament zlecił opracowanie dla Ministerstwa Infrastruktury wymagań technicznych dotyczących kruszyw wykorzystywanych w mieszankach mineralno-asfaltowych i powierzchniowych utrwaleniach. Do czego potrzebne są takie dokumenty? - Ponieważ na zajmowanym przez kraje Unii Europejskiej obszarze występuje kilka stref klimatycznych, nadrzędne normy unijne wymagają doprecyzowania na poziomie krajowym. Właściwie każdy kraj ma inne wymagania i inne doświadczenia techniczne. Komisja Europejska dopuszcza bazowanie na tych doświadczeniach i zaleca tworzenie krajowych dokumentów, które należy notyfikować, czyli potwierdzić niesprzeczność z dokumentami innych krajów członkowskich.
Opracowane Wymagania są właśnie takim dokumentem. Instytut Badawczy Dróg i Mostów przygotował je w oparciu o unijne normy. Normy unijne, które zastąpiły normy Polskie, są nieobligatoryjne i, aby stać się obowiązujące, muszą być przywołane. Takim dokumentem przywołującym są wymagania techniczne i opracowane na ich podstawie specyfikacje techniczne, a więc takie dokumenty są potrzebne, aby projekty nabrały cech prawnego dokumentu kontraktowego.
- Czy będziecie Państwo opracowywać także wymagania odnoszące się do nawierzchni betonowych i podbudowy? - W istocie będziemy opracowywać wymagania odnoszące się do wszystkiego co jest używane w konstrukcjach drogowych od gruntów poprzez kruszywa, materiały wiążące do oświetlenia i oznakowania włącznie. Aktualnie są już przygotowane do rekomendacji ministra wymagania dotyczące emulsji asfaltowych, nawierzchni asfaltowych na drogach publicznych oraz podbudów związanych i niezwiązanych. Projektanci i wykonawcy muszą mieć ściśle określone parametry techniczne do prawidłowego projektowania i wykonania robót a inwestor do sprawdzenia jakości i odbioru tych robót. W tworzeniu takich wymagań korzystaliśmy z opracowań zrzeszeń wykonawców. Nie jest to najszczęśliwszy dla nas układ, ponieważ wykonawcy będą próbowali dopasować wymagania do swojego poziomu technicznego, my zaś chcielibyśmy dotrzymać kroku rozwojowi technologii i opracować je nie tylko na dziś, ale również dla przyszłych pokoleń. Oczywiście wymagać to będzie aktualizacji co 5 lat i ciągłego konfrontowania z postępem technicznym.