W zeszłym roku Ammann Asfalt świętował setną rocznicę istnienia
W tym czasie uruchomiono m.in. centrum technologiczne w szwajcarskim Langenthal, 5 zakładów produkcyjnych w Niemczech, Włoszech, we Francji, Czechach i Chinach, a w 10 krajach (we Francji, Austrii, Anglii, Holandii, Polsce, Dubaju, Rosji, Rumunii, Ukrainie i Hiszpanii) otworzono przedstawicielstwa firmy. Zdaniem szefów Ammann Asfalt jubileusz to dobry moment na podsumowanie dokonań, ale przede wszystkim na zastanowienie się nad przyszłością firmy. Najważniejszy jest rozwój innowacyjnych technologii oraz zdobywanie nowych rynków.
Od momentu wynalezienia asfaltu przez Szkota Johna Loudona McAdama w roku 1820 r. lub też przez Szwajcara Ernesta Gulieminettiego w 1902 r. przemysł asfaltowy stawia czoła coraz to nowym wyzwaniom. Właśnie owo elastyczne dostosowywanie się do zmieniających się wymogów rynku zapewniło technologii wykorzystującej asfalt do budowy dróg światowe zwycięstwo.
Grupa Ammann ma swój udział w rozwoju technologii produkcji mas bitumicznych - pierwszy patent na wytwórnię mieszanek mineralno-asfaltowych zgłoszono już w 1908 r. Od początku kładziono nacisk na produkcję mas niezagrażających środowisku, na bezpieczeństwo pracy, łatwość obsługi, jak również na podniesienie rentowności wytwórni.
O przyszłości przemysłu asfaltowego zadecydują przede wszystkim 4 czynniki:
Jeszcze nie wszystkie drogi na świecie zostały zbudowane Zbudowanie globalnej sieci dróg to zajęcie dla kilku kolejnych pokoleń. Znaczenie drogi jako kanału dla postępu gospodarczego we wszystkich krajach rozwijających się jest nie do przecenienia. Na aktualnej światowej mapie dróg widoczne są 2 rozbudowane sieci: w USA i w starej Europie. Każda z nich ma ok. 7 mln km długości. Do osiągnięcia globalnej gospodarczej równowagi potrzeba będzie jeszcze 7 takich sieci. Z pewnością Ameryka Południowa, Afryka, Azja i Oceania będą w kolejnych latach rozbudowywać swą drogową infrastrukturę.
Zużycie masy na utrzymanie starych dróg przewyższy zużycie masy na budowę nowych Dzisiejsza roczna globalna produkcja mas - 1,4 mld t - zostanie przynajmniej podwojona ze względu na konieczność przeprowadzania remontów istniejących dróg. Ponieważ warstwa masy na światowej sieci dróg musi być co 10-20 lat wymieniana, ilość masy potrzebnej na tzw. utrzymanie dróg znacząco przewyższy ilość potrzebną na budowę nowych arterii. W USA ten moment już się zbliża. Aktualnie na utrzymanie sieci dróg, która już prawie nie odnotowuje przyrostu, zużywa się tam 600 mln t masy rocznie, co stanowi prawie 50% światowej produkcji. Takie przesunięcie w zapotrzebowaniu na masę pojawi się w przyszłości również w innych regionach.