Projekt ustawy o publicznym transporcie zbiorowym został w grudniu 2009 r. skierowany do rozpatrzenia przez stały komitet Rady Ministrów. Ustawa wprowadza regulacje prawne służące poprawie atrakcyjności i funkcjonalności transportu publicznego. Efektywne zarządzanie komunikacją ma zracjonalizować wydatkowanie środków publicznych. Dodatkowo mają zostać określone prawa przysługujące użytkownikom transportu zbiorowego oraz uporządkowana ma zostać używana w dokumentach terminologia.
W obszarze transportu obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady z 23 października 2007 r. (WE) nr 1370/2007. Ma ono jednak dość ogólny charakter, dlatego planowana ustawa powinna uzupełniać unijne przepisy, uwzględniać specyfikę transportu publicznego w Polsce oraz uwarunkowania prawne.
Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Komunikacji RP (SITK RP) 25 listopada 2009 r. zorganizowało w Warszawie I Forum Transportu Aglomeracyjnego, na którym po zapoznaniu się z projektem ustawy rozmawiano o zmianach, jakie wprowadzają nowe przepisy.
Rynek przewozów
Organizatorami publicznego transportu zbiorowego według ustawy są: gminy, związki międzygminne, miasta na prawach powiatu, powiaty, związki powiatów, województwa oraz minister właściwy ds. transportu. Do obowiązków organizatorów będzie należało planowanie rozwoju transportu, organizowanie sieci komunikacyjnej oraz zarządzanie nią. Ustawa rozróżnia operatorów publicznego transportu zbiorowego, świadczących przewozy o charakterze użyteczności publicznej, oraz przewoźników realizujących przewozy komercyjne włączone do transportu zbiorowego (do tej pory przewoźnicy komercyjni podlegali ustawie o transporcie drogowym).
Przedstawicielka Ministerstwa Infrastruktury Marlena Rozkosz przekonywała, że należy wprowadzić regulacje prawne, które będą dotyczyły obu rodzajów przewozów, a ponadto należy sprecyzować zachodzące między nimi zależności. Wacław Jastrzębski, dyrektor Działu Planowania Transportu w międzynarodowej firmie konsultingowej Scott Wilson, zwrócił uwagę, że usługa transportu publicznego wpisana jest w zakres obowiązków władzy i powinna być odpowiedniej jakości, a jednocześnie jej świadczenie nie powinno się wiązać z nadmiernym wydawaniem pieniędzy publicznych. Według dr. inż. Andrzeja Brzezińskiego z Politechniki Warszawskiej i Marka Roszkowskiego, prezesa Zarządu Biura Planowania Rozwoju Warszawy, zadania organizatora należałoby rozumieć znacznie szerzej - powinny one dotyczyć nie sieci, lecz systemu komunikacyjnego, czyli także środków transportu, użytkowników systemu i ich zachowań komunikacyjnych.
Metropolie
Janusz Radziejowski, dr nauk geograficznych, specjalista w zakresie ochrony środowiska i gospodarki przestrzennej, dowodził, że bez utworzenia nowego rodzaju jednostek administracyjnych nie można wprowadzić sprawnie działających systemów transportowych. Wprawdzie granice metropolii (duże miasto i powiązane z nim obszary funkcjonalne) są ujęte w planach zagospodarowania przestrzennego województw, lecz w praktyce nic to nie oznacza. Reforma administracyjna sprzyjałaby racjonalnemu projektowaniu i budowie sieci dróg ponadlokalnych, ścieżek rowerowych, tworzeniu spójnego systemu transportu szynowego, zarządzaniu różnymi formami komunikacji publicznej. Ograniczyłoby to liczbę konfliktów między organizatorami transportu publicznego wynikających z braku koordynacji i sprzeczności interesów.
Wobec braku długoletnich planów o charakterze strategicznym, jednostki samorządu terytorialnego są całkowicie niezależne, jeśli idzie o planowanie rozwoju. - Wskutek tego - tłumaczył dr Radziejowski - brak jest koordynacji pomiędzy poszczególnymi obszarami miast i gmin. W konsekwencji dewastowane są naturalne walory przestrzeni. Brakuje racjonalnego planowania przestrzennego, miasta rozpełzają się w chaotyczny sposób. W rezultacie oprócz zagrożeń dla środowiska naturalnego pojawiają się utrudnienia w organizacji sieci transportowej.
Zmiana struktury administracyjnej jest jednak sprawą bardzo skomplikowaną. - Obawiając się zubożenia swoich regionów, niektórzy marszałkowie województw protestują przeciwko temu - mówił
dr Radziejowski. - Duża część polityków chciałaby, aby metropolie stanowiły konglomeraty niezależnych gmin czy powiatów, które jednoczyłaby realizacja wspólnych celów. W takim jednak przypadku funkcjonowałyby one na zasadzie związku zadaniowego, bez możliwości egzekwowania własnych postanowień.
Od kilku lat trwa dyskusja na temat administracyjnego usankcjonowania istnienia metropolii poprzez stworzenie odpowiedniego systemu prawnego. Wiele koncepcji opiera się na istniejącym podziale administracyjnym, choć również przy tej opcji konieczne by było zmniejszenie liczby powiatów i ewentualnie liczby województw. Unia Metropolii Polskich (UMP) postuluje nadanie obszarom metropolitalnym w Polsce statusu wiodących ośrodków wzrostu. Chodzi o 12 regionów metropolitalnych (obszarów o liczbie mieszkańców powyżej 500 tys.) i 21 regionów miejskich (zwartych funkcjonalnie obszarów o liczbie mieszkańców powyżej 200 tys.).
W krajach członkowskich UE podejmowane są inicjatywy mające na celu stymulowanie rozwoju obszarów metropolitalnych. Opracowywane są także koncepcje ponadnarodowych obszarów metropolitalnych. Według klasyfikacji światowej (Raport Europejskiej Sieci Obserwacyjnej Rozwoju Terytorialnego i Spójności Terytorialnej) Warszawa stanowi metropolię MEGA1 potencjalną, czyli o znaczeniu ogólnokrajowym. Pozostałe polskie metropolie mają charakter słabych, o znaczeniu regionalnym.
Plan transportowy
Zgodnie z nową ustawą w przypadku terenu zamieszkiwanego przez minimum 50 tys. mieszkańców organizatorzy będą musieli sporządzić plan transportowy („plan zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego"). Jak wynika z art. 13.1 ustawy, w tym powszechnie obowiązującym dokumencie będą musiały się znaleźć konkretne dane: zdefiniowana sieć komunikacyjna, po której będą wykonywane przewozy użyteczności publicznej, ocena i prognozy potrzeb komunikacyjnych, przewidywane finansowanie usług przewozowych, preferencje dotyczące wyboru rodzaju środków transportu, zasady organizacji rynku przewozów oraz pożądany standard usług przewozowych.