Kiedyś warunkiem rozwoju cywilizacji były rzeki, później drogi, teraz jest nim sieć łączności z Tomaszem Borowskim, prezesem Zarządu
MSR TRAFFIC Sp. z o.o. rozmawia Anna Krawczyk
Infrastruktura: - Nawet niewielkie miasteczka na zachodzie Europy mają różnego rodzaju źródła informacyjne o komunikacji, ruchu drogowym itd. Kiedy i u nas tak będzie? Tomasz Borowski: -
Chciałbym móc powiedzieć, że w niedalekiej przyszłości, ale niestety niezbyt mogę. Mamy do pokonania wiele barier mentalnych i fizycznych. Pierwsze to brak przekonania o konieczności budowy sieci łączności, a drugie to po prostu jej fizyczny brak. W XX wieku mówiło się, że łączność to system nerwowy kraju, dzisiaj powiem więcej - to krwiobieg. Nam nie wystarcza dostępność do drogi. Niezbędny jest dostęp do rozbudowanej sieci łączności. Budujemy gospodarkę opartą na wiedzy, a dostęp do niej to łatwy dostęp do informacji. Władza obiecuje obywatelom powszechny dostęp do internetu. Nie uda się spełnić tej obietnicy bez budowy nowoczesnej sieci łączności, z której będzie można korzystać na różnych platformach, do której dostępność będzie powszechna. Również przez nas, drogowców.
Jak w tej chwili wygląda sytuacja w branży? Bardzo różnie. W większych miejscowościach istnieją szczątkowe sieci. W Poznaniu, gdzie funkcjonuje Centrum Zarządzania Ruchem, sieć łączności jest stosunkowo niezła. Przyłączono do niej już ponad 160 skrzyżowań, co pozwala zarządzać i monitorować ruch oraz urządzenia sterujące. Część okablowania położono dawno temu i jest ono własnością Zarządu Dróg Miejskich, część łączy dzierżawiona jest od operatorów telekomunikacyjnych. Nowoczesna sieć światłowodowa stanowi niewielki procent systemu choć warto zauważyć, że jej metraż rośnie z każdą drogową inwestycją w mieście. Łącze ma taką przepustowość jak jego najsłabsze ogniwo, więc warto inwestować w najlepsze instalacje.
A co z wykorzystaniem sieci bezprzewodowych? Oczywiście posiłkujemy się nimi tam, gdzie nie ma okablowania. Jednak nad naszymi głowami pojawia się coraz więcej bezprzewodowych sieci, co sprawia, że potrafią sobie wzajemnie przeszkadzać. Zwykle mają też ograniczony zasięg. Dlatego jeszcze jakiś czas najlepszym medium będzie fizyczne łącze kablowe (światłowodowe), umożliwiające przesyłanie coraz większej liczby informacji. W mniejszych miejscowościach najkorzystniej budować sieć od podstaw, wykorzystując najnowocześniejsze technologie. Zdaję sobie sprawę, że dla samorządu jest to spory wydatek, ale np. przy okazji budowy kanalizacji czy przeprowadzania remontów dróg warto pomyśleć o budowaniu systemu kanalizacji pod przyszłą samorządową sieć łączności, bo koszty nam znacząco maleją. W odpowiednim momencie wciągnąć światłowód, połączyć z kolejnym odcinkiem i ani się obejrzymy jak powstanie rozległa sieciowa pajęczyna, bez kosztownych wykopków.
Jakie korzyści dla włodarzy miast i gmin płyną z tytułu posiadania systemu łączności?
Przede wszystkim umożliwia budowę zintegrowanych systemów zarządzania ruchem oraz informacji. W tej chwili w miasteczkach funkcjonują pojedyncze elementy systemu (sterowanie ruchem, tablice informacyjne dla kierowców, pasażerów, parkujących pojazdy), które właśnie z powodu braku sieci łączności, działają niezależnie.