Menu

Logowanie

rejestracja
01.11.2011

Rewolucja w parkowaniu

Zadaniem dobrze prosperującego parkingu jest wymuszanie rotacji i przynoszenie zysku, który można przeznaczyć chociażby na zabiegi utrzymaniowe. Okazuje się, że dzięki wprowadzeniu systemów parkingowych dochody mogą wzrosnąć nawet kilkakrotnie. Jak osiągnąć takie wyniki, mówi Tomasz Myszkowski, prezes ParkSystem sp. z o.o., w rozmowie z Anną Krawczyk.


Infrastruktura: - Czym powinien charakteryzować się dobry system parkingowy?

Tomasz Myszkowski: - Przede wszystkim powinien być w 100% szczelny, to znaczy pobierać opłaty za wszystkie wjazdy na parking.

Jak teraz wygląda kwestia parkowania?


Różnie. Większe miasta mają wyznaczone strefy płatnego parkowania, ale, jak wiemy, górną granicę opłaty za godzinę wyznacza ustawa i bez jej zmiany trudno będzie tę opłatę podwyższyć. W średnich i małych miastach zarówno strefy płatnego parkowania, jak i zamknięte parkingi obsługują parkingowi. Czasami trudno im nadążyć za rotacją samochodów. Zdarza się, że parkujący odjeżdża bez uiszczenia opłaty i nie jest to do końca jego wina, bo trudno przecież biegać i szukać parkingowego.

Co mogłoby zmienić sytuację?

Zamknięte parkingi. Czasami do zbudowania systemu wystarczy bileterka, 2 szlabany i terminal. Taki zestaw jesteśmy w stanie dostarczyć w ciągu tygodnia.

Pana firma funkcjonuje od 11 lat. Jakie zmiany nastąpiły w tym czasie na rynku usług parkingowych?

Obecnie, kiedy koszty zatrudnienia są bardzo wysokie, stawiamy na automatyzację. Dzisiejsza technika pozwala na zdalne zarządzanie urządzeniami parkingowymi za pomocą systemów GPRS-owych.

Wchodząc na rynek, zaproponowaliśmy SystemParking, potem contero parking, w tej chwili oferujemy już trzecią generację urządzeń - car parking ver 1.0 i ver 2.0. Sercem tego systemu i całego urządzenia jest sterownik naszej produkcji.

Z myślą o dużych obiektach opracowaliśmy urządzenie nadzorujące pracę parkingu - koncentrator, do którego można wpiąć do 30 pojedynczych sterowników.

Uciekliśmy od komputerów i aplikacji windowsowych. Produkowane na potrzeby przemysłu urządzenia muszą być dostosowane do pracy na zewnątrz. Jesteśmy jedynym polskim producentem systemów parkingowych, który oferuje własny programowalny sterownik. Cały czas go unowocześniamy i przystosowujemy do rosnących potrzeb klientów.

Jak długo trwała praca nad sterownikiem?

Rozpoczęła się przypadkowo. Kilka lat temu zgłosiła się do nas częstochowska firma, która podpisała umowę z jednym z operatorów sieci komórkowych na sprzedaż 100 automatów systemu pre-paid. Naszym zadaniem było przygotowanie urządzenia, które będzie pobierało opłatę w banknotach i monetach oraz będzie umożliwiało doładowanie konta z serwera operatora. Warunkiem otrzymania tego zlecenia do realizacji było przekształcenie firmy w spółkę, co uczyniliśmy. Przygotowaliśmy prototyp urządzenia i zaprezentowaliśmy go głównemu klientowi. Jego jedyne zastrzeżenie dotyczyło designu i wielkości. Automaty miały stanąć w salonach sprzedaży, nie mogły być więc zbyt duże. Po miesiącu przyjechaliśmy z poprawioną wersją automatu. Został zaakceptowany, ale pomysł już upadł, bo rozpoczął się proces sprzedaży sieci.

Pracując nad prototypem automatu, stworzyliśmy sterownik, który później wykorzystaliśmy w automatycznej kasie na parkingach. Praca nad prototypem automatu i sterownikiem trwała kilka miesięcy.

Na czym polega jego innowacyjność?

Zarządza wszystkimi urządzeniami w parkometrze: akceptorem banknotów i monet, selektorem, hooperami. Jeśli podłączymy modem GPRS-owy, także naszej produkcji, możemy kontrolować pracę urządzenia zdalnie.

Wystarczy tylko zmienić oprogramowanie, a w naszym parkometrze możemy drukować np. bilety komunikacji miejskiej.

Nad czym teraz Państwo pracujecie?

Przede wszystkim chcemy spopularyzować nasz parkometr (automatyczną minikasę) wydający resztę. Co ważne jest on w cenie urządzeń, które nie mają takiego rozszerzenia. Poprzez nasz modem GPRS wysyłane są wszystkie dane o pracy urządzenia, stanie kasy, zarejestrowanych wjazdach, a także ewentualnych awariach.

Do połowy przyszłego roku chcemy skonstruować automat biletowy stacjonarny i mobilny. Na tego typu urządzenia jest w tej chwili duże zapotrzebowanie. Nasze mobilne automaty chcemy oferować małym i średnim miastom, posiadającym do 150 autobusów, których nie stać na inwestowanie dużych sum.

Większość funkcjonujących na naszym rynku automatów biletowych pochodzi z Niemiec lub Francji. Koszt zakupu jednego to mniej więcej 100 tys. zł. Nasz automat będzie kosztował 65 tys. zł. Przy okazji dodam, że będzie on także wyposażony w terminal kart płatniczych. Jako jedyna firma w kraju uzyskaliśmy certyfikat firmy MCX, stwierdzający, że możemy do naszych automatów parkingowych podłączać terminale kart płatniczych.