Spacer po lesie mniej cieszy, gdy wokół widzimy leżące chusteczki higieniczne, puszki, butelki. Chcielibyśmy żyć w zielonej, zadbanej okolicy, oddychać świeżym powietrzem, lecz mamy świadomość, że szanse na urzeczywistnienie tych życzeń są niewielkie. Czy jednak, idąc ulicą, schylamy się, by podnieść leżący papier i wrzucić go do kosza? Dlaczego mimo upływu lat i coraz większej wiedzy o zagrożeniach ekologicznych nie wykonujemy tego małego gestu? Czy kiedykolwiek, Drogi Czytelniku, brałeś udział w ogólnopolskiej akcji „Sprzątanie Świata"?
Napawa nadzieją fakt, że zapał jednej osoby, której nie są obojętne losy naszej planety, może udzielić się innym. W 2004 r. Mira Stanisławska-Meysztowicz założyła Fundację „Sprzątanie Świata - Polska" i przeniosła na nasz grunt akcję światowej kampanii Clean Up the World. Odtąd co roku szkoły, instytucje i osoby prywatne angażują się we wspólne działania. Oprócz wymiernych korzyści, jakie przynosi akcja, w postaci dużej ilości zebranych odpadów, przede wszystkim oddziałuje ona edukacyjnie. Zmienia sposób myślenia i zachęca do wspólnej troski o otoczenie.
Jak głosi ustawa z 27 kwietnia 2001 r. (Dz.U. nr 62, poz. 628) odpady komunalne to odpady stałe i nieczystości ciekłe powstałe w gospodarstwach domowych, a także w sektorze publicznym, jeśli ze względu na skład i charakter są podobne do odpadów powstających w gospodarstwach domowych, z wyłączeniem odpadów niebezpiecznych. Według danych GUS w 2007 r. wytworzyliśmy 9570 t stałych odpadów komunalnych, z czego na składowiskach zdeponowanych zostało 9098 t, ale tylko 153 t odpadów wysegregowano ze zmieszanych. Unieszkodliwiono termicznie (w spalarniach) 41 tys. t, a biologicznie (w kompostowniach) 278 tys. t. Statystyczny Polak wyprodukował zatem w 2007 r. 251 kg stałych odpadów*.
Przyglądając się tym liczbom, widzimy, jak duże wyzwania stoją przed polskimi gminami i przed każdym ich mieszkańcem. Celem jest stworzenie nowoczesnej i proekologicznej gospodarki odpadami komunalnymi. Aby zrealizować zadania, jakie i w tej kwestii wzięliśmy na siebie po wstąpieniu do UE, konieczna jest współpraca różnych podmiotów.
- Na scenie gra trzech aktorów: wytwórca odpadów, firmy wywozowe i przetwarzające odpady oraz władze, zwłaszcza te samorządowe, w których gestii leży rozpisanie scenariusza - obrazowo tłumaczy Sławomir Brzózek z Fundacji „Nasza Ziemia". - Muszą się nawzajem wspierać i uzupełniać, aby system mógł funkcjonować w sposób właściwy. Trzeba rozwiązać problem odpowiedniej liczby pojemników i należytej ich obsługi, akcji informacyjnej jak segregować odpady, podziału obowiązków między samorządami a firmami wywozowymi i przetwarzającymi. Obecnie gmina inwestuje w wywóz odpadów, organizuje akcje informacyjne, natomiast nie czerpie z tego zysków. Być może nowelizacja Ustawy o obowiązkach przedsiębiorców tę sytuację zmieni - gminy staną się tzw. posiadaczem odpadów. Dodajmy też, że „organizuje" nie oznacza za każdym razem „wykonuje"; najczęściej wykonawcą, operatorem systemu gospodarki odpadami są firmy, które w przetargach pozyskują zlecania od gmin. Wydaje się, że rozdzielenie odpowiedzialności ustawowej (spoczywającej na gminach) od rzeczywistej obsługi systemu (przez firmy) częstokroć skutkuje brakiem efektywności gminnych systemów: niską jakością i słabą wydajnością gospodarki odpadami.