Z dr. Andrzejem Mochoniem, prezesem zarządu Targów Kielce, rozmawiają Anna Krawczyk i Henryk Jezierski
Infrastruktura: Targi Kielce organizują rocznie bez mała 40 imprez wystawienniczych, w tym tak znane, jak Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego czy Międzynarodowe Targi Budownictwa Drogowego AUTOSTRADA – POLSKA. Jakie były początki kieleckiego ośrodka targowego?Andrzej Mochoń: Tak się złożyło, że jako prezes Świętokrzyskiej Agencji Rozwoju Regionu SA brałem udział w organizowaniu pierwszej imprezy targowej w Kielcach w 1993 r. Były to targi przemysłu obronnego, które okazały się strzałem w dziesiątkę. Impreza jest znana w Europie, przez co stała się też siłą napędową ośrodka. Z czasem imprez przybywało i zwiększał się udział firmy w rynku targowym. W 1995 r. wynosił 2%, w 2005 r. niecałe 17%, a w 2006 r. prawie 20%. Ubiegły rok był dla Targów Kielce bardzo udany, umocniliśmy bowiem swoją pozycję wicelidera na polskim rynku targowym.
W przeciwieństwie do Międzynarodowych Targów Poznańskich nastawionych na duże, wielobranżowe imprezy o szerokim zakresie, jak Polagra czy Budma, u nas od początku organizowano targi niszowe, bardzo specjalistyczne. Taka polityka zapewniła nam sukces, przykładem są Targi Przetwórstwa Tworzyw Sztucznych PLASTPOL, które notują największy udział wystawców zagranicznych w Polsce.
Dynamiczny rozwój Targów Kielce nastąpił po 2000 r., kiedy gwałtownie wzrosło zainteresowanie niektórymi słabiej prosperującymi imprezami. Były wśród nich m.in. Międzynarodowe Targi Techniki Rolniczej AGROTECH – jeszcze parę lat temu znajdowały się o krok od zamknięcia, a obecnie są w rozkwicie. Dość powiedzieć, że w przeniesionych z jesieni na luty poznańskich targach Polagra uczestniczyło 130 wystawców, a na organizowanym po Polagrze AGROTECH-u gościliśmy w tym roku 392 firmy.
– Jak się ułożyły stosunki między Targami Kielce a Targami Poznańskimi, które były głównym udziałowcem ośrodka?
– Międzynarodowe Targi Poznańskie (MTP) odegrały pozytywną rolę w historii Targów Kielce. Po odkupieniu od Exbudu sporego pakietu udziałów Centrum Targowego Kielce przez blisko 6 lat decydujący głos należał do poznańskiego udziałowca. Z czasem jednak sytuacja zaczęła się zmieniać na niekorzyść, pojawiły się symptomy niezdrowej rywalizacji.
Mając większość w Radzie Nadzorczej, MTP dysponowały pełnią władzy i wywierały znaczący wpływ na ośrodek kielecki. Głosując za wypłatą dywidendy, domagały się całego zysku, co ograniczało też możliwości rozwoju. Tymczasem inwestycje targowe wymagają olbrzymich nakładów, nawet chcąc skorzystać ze środków unijnych, trzeba wnieść własny wkład.
Jesienią ubiegłego roku miasto Kielce, będące udziałowcem Targów Kielce, wystąpiło do sądu o wykluczenie MTP ze spółki, jako powód podając działanie większego udziałowca na jej szkodę. Sąd uznał rację Kielc i nakazał targom poznańskim wyjście ze spółki. Odkupiwszy od MTP za kwotę ponad 24 mln zł blisko 50% udziałów, miasto Kielce stało się właścicielem kieleckiego ośrodka wystawienniczego.