Menu

Logowanie

rejestracja
01.11.2011

Spoglądam w przyszłość

O przyszłości i teraźniejszości infrastruktury w Polsce mówi Paweł Antonik, prezes zarządu Strabag sp. o.o., w rozmowie z Anną Krawczyk i Beatą Kopeć.


Infrastruktura: - Z czym musimy się uporać w budownictwie drogowym w pierwszej kolejności?

Paweł Antonik: - Istnieje co najmniej kilka pilnych spraw do załatwienia: braki finansowe w najbliższych latach, FIDIC, zamówienia publiczne.

Największą bolączką jest brak pieniędzy na inwestycje infrastrukturalne. Dobre czasy się kończą. Można się spodziewać, że od połowy 2012 r. firmom wykonawczym znacznie trudniej będzie utrzymać się na rynku. Już teraz większość z nich zmuszona jest do cięć kosztów i do zwalniania pracowników.

Trzeba będzie znaleźć nowe instrumenty finansowe, które pozwolą utrzymać realizację inwestycji na określonym poziomie. Mam na myśli nie tylko o PPP, ale także forfaiting i inne możliwe formy finansowania.

Kolejnym problemem jest to, że większość ryzyk przerzucana jest na wykonawcę. Firmy mogą tego nie wytrzymać. Weźmy pod uwagę chociażby tegoroczny wzrost cen asfaltów o 37%. Jeśli w ofercie kontraktowej ryzyko kalkuluje się na poziomie 1%, to w żadnym stopniu nie jest to adekwatne do wzrostu cen rynkowych. Firmy muszą dokładać do kontraktów, np. w związku ze wzrostem cen asfaltu Strabag będzie musiał w tym roku dołożyć ok. 60 mln zł. Rewaloryzacja cen materiałów budowlanych powinna być uwzględniana w kontraktach.

Oferty składane w przetargach bardzo często są przez wykonawców zaniżane. Trudno się więc dziwić, że inwestycje nie są kończone, a w konsekwencji umowy są zrywane. Kiedyś każda oferta musiała być rzetelnie zweryfikowana przez zamawiającego, dziś zwraca się uwagę tylko na najniższą cenę.

Jak z tymi problemami radzi sobie spółka Strabag?

Szukamy swojego miejsca na rynkach zagranicznych. Strabag zatrudnia obecnie ok. 6 tys. pracowników. Zamiast część z nich zwolnić, wolę przenieść ich do pracy na kontraktach zagranicznych. W styczniu 2012 r. wysyłamy pierwszych pracowników do Moskwy, gdzie planujemy postawić wytwórnię mieszanek mineralno-asfaltowych.

Dzisiejsza Rosja czy Azerbejdżan to bardzo prężnie rozwijające się państwa, które inwestują w infrastrukturę: drogi, kolej, budownictwo kubaturowe. Liczę na to, że i dla nas znajdzie się tam jakaś cząstka w budownictwie drogowym. Szczególnie że Rosja będzie gospodarzem XXII Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2014 oraz XXI Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2018. A wydarzenia sportowe, jak wiemy, sprzyjają rozwojowi infrastruktury.

Czy mają już Państwo jakieś doświadczenie w funkcjonowaniu na tych rynkach?


Tak, ale w budownictwie kubaturowym. W ciągu ostatnich lat Strabag wybudował w Moskwie ok. 50 obiektów kubaturowych. W przyszłości ma wybudować 2 mln m2 (np. w Baku został wybudowany przez Strabag hotel Marriott). Są to duże inwestycje wartości setek milionów dolarów.