Menu

Logowanie

rejestracja
01.06.2011

Jak krety

Producenci kruszyw zachowują się podobnie jak krety, z tą różnicą, że one poszukują w ziemi dżdżownic, a my dobrych jakościowo złóż - mówi Marek Krajewski, pełnomocnik ds. jakości w spółce Lafarge Kruszywa i Beton w rozmowie z Anną Krawczyk.


Infrastruktura: - Wiadomo, że o jakości kruszyw decyduje złoże, z którego się je pozyskuje. Jakiej jakości złoża mamy w Polsce?

Marek Krajewski: - Mamy kilka zagłębi kruszyw, z których najwięcej znajduje się na Dolnym Śląsku, w Małopolsce i w województwie świętokrzyskim. Niestety materiały tam występujące, niezależnie od rodzaju skały (osadowe, wulkaniczne czy metamorficzne), nie są jednolite. Dla porównania cała Norwegia położona jest na skale gnejsowej, granitowo-gnejsowej i granitowej. Dlatego w naszym kraju niezwykle istotne jest dobre rozpoznanie złoża.

Kto odpowiada za rozpoznanie złoża?


Zmienność złoża musi być rozpoznana przez producenta, to kwestia jego odpowiedzialności. Zdarzają się przedsiębiorcy, którzy zaraz po zakupie działki i uzyskaniu koncesji rozpoczynają eksploatację złoża - bez jego rozpoznania. Tymczasem bywa, że materiały pochodzące np. z południowej ściany złoża są bardzo dobre jakościowo, a te ze wschodniej już nie.

Już w momencie wydobycia danego materiału można określić jego przeznaczenie - lepsze kruszywa na warstwy wierzchnie drogi, gorsze na podbudowy czy nasypy. Postępując w ten sposób, gospodaruje się złożem rozsądnie, z myślą o przyszłych pokoleniach. Niszczymy przyrodę, aby dostarczyć surowce do budowy infrastruktury.

Wydając producentom koncesje na wydobycie kruszyw, państwo obdarza ich kredytem zaufania, zakłada, że złoże będzie eksploatowane racjonalnie.

Po zakończeniu wydobycia prowadzimy rekultywację, wiadomo jednak, że tego, co wydobędziemy, już się nie odbuduje. Warto zadbać o to, aby w wyniku naszej działalności przyroda ucierpiała jak najmniej.

Jak mądrze produkować kruszywa?

Przy wydobyciu żwirów i piasków urabia się je mechanicznie. Twarde skały eksploatuje się metodą odstrzału. Nie mamy wpływu na jakość złoża, czyli takie cechy, jak: mrozoodporność, nasiąkliwość, odporność na rozdrabnianie kruszywa grubego, wytrzymałość na ściskanie czy abrazywność, tj. wpływ twardości materiału na niszczenie urządzeń do wytwarzania kruszyw. Mamy natomiast wpływ na cechy gatunkowe, czyli ilość nadziarna, podziarna oraz stałość produktu, która dla producentów betonów (asfaltowych i cementowych) jest niezwykle ważna. Materiał im dostarczany musi być powtarzalny. Można popracować nad krzywą uziarnienia, mądrze ustawiając maszyny i cały proces produkcyjny.

Zgodnie z prawem producenci kruszyw zobowiązani są znakować produkty znakiem CE. Jak to wygląda w praktyce?

Niektórzy producenci posługują się tym znakiem w systemie 4, co oznacza, że mają wdrożoną Zakładową Kontrolę Produkcji (ZKP). Zakłady, które produkują materiały wymagające większej obróbki, przeważnie pracują w systemie 2+, w którym oprócz ZKP dodatkowo wymagana jest kontrola zewnętrznej jednostki certyfikującej notyfikowanej Unii Europejskiej. Takich jednostek w kraju jest zaledwie kilka. Jej przedstawiciele odwiedzają zakład raz w roku i sprawdzają, czy produkcja odbywa się zgodnie z systemem zapisanym w normie.

Jedyny dokument, jaki jest wymagany od producenta, to towarzyszący produktowi znak CE (zawierający informacje o produkcie). Tymczasem żąda się od nas dodatkowych orzeczeń, które nie mają żadnej wartości prawnej (np. orzeczenie o jakości kruszywa wycofano 7 lat temu). Z kolei deklaracja zgodności CE (czy WE) jest dokumentem wewnętrznym, udostępnianym tylko jednostce certyfikującej.

Wdrożony system zakładowej kontroli produkcji świadczy o tym, że producent zobowiązał się przerabiać produkt zgodnie z zachowaniem deklarowanej w znaku CE jakości.