Menu

Logowanie

rejestracja
01.05.2011

Czy zawsze lepiej być pięknym i bogatym?

Z Adamem Struzikiem, marszałkiem województwa mazowieckiego, rozmawiają Anna Krawczyk i Katarzyna Kroczewska.


Infrastruktura: - Jak wygląda sytuacja komunikacyjna na Mazowszu?

Adam Struzik: - Niestety, Mazowsze jest jedynym regionem w Polsce, które nie posiada nawet kilometra autostrady. Drogi wojewódzkie, których mamy ponad 2800 km są drogami o bardzo dużym natężeniu ruchu i wymagają częstych remontów. Naszym priorytetem jest także budowa i przebudowa dróg dojazdowych do stolicy. Z każdym rokiem nakłady finansowe na drogi wojewódzkie rosną. Przez ostatnie 4 lata na przebudowę swoich dróg samorząd przekazał ponad miliard zł. Za taką kwotę zmodernizowanych zostało ponad 970 km dróg. Gros środków pochłania odbudowa obiektów inżynierskich. Niedawno oddaliśmy do użytku most na Bugu w Małkini Górnej. Koszt tej inwestycji to blisko 80 mln zł.

Jakie są największe utrudnienia?

Jedną z głównych przeszkód w realizacji inwestycji, szczególnie wokół aglomeracji warszawskiej, stanowią uwarunkowania urbanizacyjne. Zwarta zabudowa, park krajobrazowy czy inne tereny chronione mają ogromne znaczenie dla planowania i realizacji inwestycji drogowych. Największe problemy są z uzyskaniem kluczowej dla każdej inwestycji drogowej tzw. decyzji środowiskowej.

Często borykamy się też z problemami natury społecznej. Podczas budowy obwodnicy Błonia powołano do życia co najmniej trzy komitety protestujące. Później powstały kolejne komitety protestujące przeciw komitetom już istniejącym.

Innym utrudnieniem są ceny inwestycji. Przykładowo przebudowa skrzyżowania drogi wojewódzkiej w Błoniu kosztowała 8 mln zł, ze względu na wymianę całej infrastruktury podziemnej. Budowa dróg dojazdowych do A2 pochłonie kolejne dziesiątki milionów złotych. W tym roku planujemy wydać na drogi 360 mln zł, czyli dwa razy więcej niż w roku ubiegłym.

Jakie konkretnie inwestycje zostaną zrealizowane?


W trakcie realizacji jest 17-kilometrowy odcinek drogi wojewódzkiej nr 724, relacji Warszawa-Góra Kalwaria. Przygotowywaliśmy się do niej kilka lat. Sam wykup gruntów wymagał ogromnej dyplomacji. Inwestycja zostanie zakończona w kwietniu przyszłego roku.

Po kilkunastu latach oczekiwania na południu Mazowsza do września br., za kwotę 55 mln zł przebudujemy 17 km drogi nr 732 Przytyk-Gózd, łączącej krajową siódemkę z drogą wojewódzką nr 740. Na północy realizujemy przebudowę drogi nr 617 na odcinku 23 km, łączącą Przasnysz z Ciechanowem. Koszt inwestycji to 55 mln zł. Zadania te są częściowo finansowane w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego. W czerwcu rozpoczniemy największą inwestycję na drogach wojewódzkich - przebudowę drogi nr 637 relacji Warszawa-Węgrów, na odcinku 35 km od Stanisławowa do Węgrowa. Jednym z największych wyzwań drogowych na Mazowszu były i są obwodnice. W tym temacie wciąż mamy dużo do zrobienia.

Od czego zależy postęp w realizacji przedsięwzięć?

Na pewno pomogłoby rozwiązanie problemów z wykupem gruntów oraz uporządkowanie gospodarki przestrzennej, włączając w to również gospodarkę wodną. Rozwiązywanie problemów powodziowych pochłania wielkie sumy pieniędzy. W związku z istnieniem okresów ochronnych w przyrodzie rzeki wolno pogłębiać jedynie w ciągu trzech miesięcy w roku. Przez ostatnich 15-20 lat w ogóle nie były one pogłębiane. Jak obliczył jeden z ekspertów, aby nadrobić zaległości, potrzebujemy trzystu lat.

Procedury administracyjne powinny być tworzone z poszanowaniem dialogu społecznego oraz własności. Te, z których korzystamy, trwają o wiele za długo, by można je uznać za sprzyjające interesowi publicznemu. Jednocześnie potrzebne są rozwiązania prawne umożliwiające postawienie interesu publicznego nad indywidualnym. Stowarzyszenia ekologów nie mogą w nieskończoność blokować inicjatyw rządowych. Musi być powiedziane, że wyrok danej instancji jest ostateczny. Nie można budowy bez końca odwlekać. Czy nie szkoda czasu?

Na jakie inne udogodnienia komunikacyjne poza nowymi drogami może w najbliższej przyszłości liczyć mieszkaniec Mazowsza?


Dla rozwoju regionu ważna jest budowa lotniska w Modlinie. W ciągu 7 lat ma być ona zakończona. Nowy port lotniczy powinien zauważalnie odciążyć Okęcie. Prognozy przewidują pozyskanie 4 mln pasażerów, głównie z północno-zachodniej części Mazowsza i części aglomeracji warszawskiej.

Jesteśmy w trakcie budowy połączenia kolejowego Warszawa-Modlin. Wierzę, że uda się też dokończyć krótki odcinek Warszawa-Okęcie.

Myślimy także o bezpośrednim połączeniu kolejowym między Modlinem i Płockiem (80 km). Drugi po Radomiu ośrodek miejski na Mazowszu zyskałby wówczas połączenie z lotniskiem.