Z Alicją Siemieniec, dyrektor Departamentu Finansowania i Projektów Ekologicznych Banku Ochrony Środowiska SA, rozmawia Anna Krawczyk
Infrastruktura: Po wstąpieniu Polski do UE zaostrzyły się przepisy związane z ochroną środowiska. Czy po maju 2004 r. odnotowaliście Państwo zwiększoną liczbę wniosków o wsparcie finansowe tego typu projektów? Alicja Siemieniec: Maj 2004 r. jest jedynie cezurą wyznaczającą początek procesu dostosowywania przepisów krajowych do unijnych.
Jeśli spojrzymy na dane GUS obrazujące wielkość nakładów na środki trwałe służące ochronie środowiska w roku 2004 i 2007 i porównamy je, dostrzeżemy wyraźny wzrost - z 5,3 mld zł do 7,5 mld zł (wg nieoficjalnych danych - 8,5 mld zł w 2008 r.). Jednak analizując dane z poszczególnych lat, nie zauważymy już tak wyraźnej tendencji, gdyż np. w 2000 r., a zatem przed akcesją, było to 6,6 mld zł. Znacznie gorszy obraz uzyskamy, porównując udział nakładów inwestycyjnych na ochronę środowiska w nakładach inwestycyjnych w gospodarce narodowej. W 2000 r. było to 4,9%, w 2007 r. zaledwie 3,9%.
BOŚ od początku uczestniczy w finansowaniu projektów proekologicznych. Poziom kredytowania inwestycji tego typu przed i po wstąpieniu Polski do UE jest podobny, chociaż przy zbliżonej liczbie projektów obserwujemy wzrost średniej kwoty kredytu.
- Czy zwiększyło się zainteresowanie samorządów kredytowaniem inwestycji ekologicznych? - Przepisy prawne nakładają na samorządy wiele obowiązków związanych z działaniami służącymi ochronie środowiska. Odprowadzanie i oczyszczanie ścieków, gospodarowanie odpadami komunalnymi, kształtowanie lokalnej polityki energetycznej to zadania wynikające bezpośrednio z ustaw, które zostały uchwalone przed 2004 r. Przyjęcie Polski do UE otworzyło nowe możliwości finansowania inwestycji, w tym inwestycji prośrodowiskowych. Dostępność środków pomocowych, przeznaczonych m.in. dla samorządów, zmobilizowała część jednostek do podjęcia działań, na które wcześniej trudno było się zdecydować. Nadal jednak część tych zadań nie może zostać zrealizowana bez udziału kredytów bankowych.
W ostatnich latach udział kredytów i pożyczek w finansowaniu środków trwałych służących ochronie środowiska oscylował na poziomie 10%. Warto dodać, że w BOŚ w I półroczu 2009 r. ponad 50% kredytów proekologicznych zostało udzielonych właśnie klientom z segmentu finansów publicznych.
- Czy i jakiego typu projekty sektora prywatnego Państwo kredytujecie? - Osoby prywatne najczęściej poszukują w banku kredytów preferencyjnych o oprocentowaniu niższym niż rynkowe. Często zdarzają się pytania: „Na co możemy wziąć tani kredyt?". Chociaż przeczy to zasadzie doboru źródeł finansowania do pomysłu na inwestycję, czasem może dawać niezłe efekty. Preferencyjne kredyty stają się bowiem stymulatorem rynku inwestycji, a to przecież jedno z zadań systemu finansowania ochrony środowiska.
Duża grupa inwestorów korzysta z preferencyjnych kredytów, jakich BOŚ udziela we współpracy z WFOŚiGW. Przedmiot kredytowania, a także pozostałe warunki, jak np. rodzaj podmiotu uprawnionego do ubiegania się o kredyt, kwota kredytu i jego udział w kosztach zadania, okres kredytowania, oprocentowanie, są różne w różnych województwach - zgodnie z polityką regionalną prowadzoną przez WFOŚiGW. Kredyty te mogą być (w zależności od województwa) przeznaczone na: modernizację systemów grzewczych, wykorzystanie odnawialnych źródeł energii, termomodernizację budynków, budowę przydomowych oczyszczalni ścieków, usuwanie azbestu z budynków i wiele innych zadań proekologicznych.