W związku z budową dróg na EURO 2012 w Polsce ma zostać wybudowane blisko 500 tys. m2 ekranów akustycznych w już realizowanych kontraktach. Przez najbliższe 2 lata nasz kraj będzie największym rynkiem zbytu dla tego typu konstrukcji.
Podczas odbywającej się w Krakowie konferencji „Monitoring akustyczny środowiska”, z której sprawozdanie opublikowaliśmy w wakacyjnym wydaniu „Infrastruktury”, głos zabrał m.in. Giovanni Brero, wiceprezes Europejskiego Stowarzyszenia ds. Ekranów Akustycznych (ENBF). Jego wizyta stała się przyczynkiem do dyskusji na temat europejskich trendów w budowie ekranów akustycznych oraz polskiej rzeczywistości.
Problem ochrony przed hałasem zaistniał w Polsce wraz z pojawieniem się sieci salonów samochodowych światowych marek. Hałas komunikacyjny wzrósł wówczas drastycznie. Pierwszy spełniający wszystkie wymogi ekran akustyczny stanął w 1991 r. na przedmieściach Katowic. W pewnym momencie władze, przyjmując odpowiednie zapisy w ustawie o ochronie środowiska, zdecydowały, że wszystkich będą ochraniać przed hałasem. Zaczęto mierzyć decybele, opracowywać projekty, jednak praktyka w wielu przypadkach rozminęła się z teoretycznymi założeniami.
W momencie akcesji do Unii Euro-pejskiej przyjęliśmy europejskie standardy, okazało się, że to, co w Polsce nazywane jest ekranem akustycznym, wcale jego funkcji nie spełnia.
– Pokusiliśmy się wraz z pracownikami Katedry Akustyki i Wibroakustyki Akademii Górniczo-Hutniczej o dokonanie oceny projektów mających ochronić przed hałasem drogowym. Okazało się, że na 10 projektów 9 było wykonanych źle – informuje Krzysztof Pierzchała, prezes Signalco Ltd, od 1991 r. zajmującej się sprzedażą i montażem ekranów akustycznych.
Problem jest złożony, ponieważ część osób traktuje ekrany jako ściany izolujące od życia, inni zaś domagają się ich zawsze i wszędzie.
– Chociaż jestem także reprezentantem producenta ekranów, nie zawsze opowiadam się za ich ustawianiem. Do każdej inwestycji należy podchodzić indywidualnie, inaczej okaże się, że zabezpieczamy przed hałasem dwa pomidory w ogródku – zwraca uwagę Giovanni Brero.
Aby tego typu konstrukcja spełniła swe zadanie, najpierw należy przeanalizować źródło hałasu, dopiero potem dobierać technologie i odpowiedni materiał. Tymi zagadnieniami zajmuje się m.in. ENBF, skupiające zarówno stowarzyszenia z krajów unijnych, jak i firmy i uczelnie zajmujące się zagadnieniem ochrony przed hałasem.
Siedziba stowarzyszenia znajduje się w Brukseli, jego członkowie bowiem aktywnie działają w Komisji Europejskiej. Biorą m.in. udział w pracach legislacyjnych, bazując na latach doświadczeń, wskazują najlepsze rozwiązania.
Nie istnieje sztywna reguła mówiąca, że w przypadku danego typu inwestycji należy zastosować panele drewniane, a gdzie indziej aluminiowe czy betonowe.
– W latach1990–2000 zajmowałem się projektowaniem ekranów akustycznych. Najistotniejsze jest zdefiniowanie źródła hałasu, a następnie dobór materiału, który zamierzamy użyć do konstrukcji paneli – twierdzi Giovanni Brero.