Największe miasto najszybciej rozwijającego się rynku lotniczego w Europie pilnie potrzebuje drugiego lotniska. Jest szansa, że jeszcze przed piłkarskimi mistrzostwami Europy w 2012 r. warszawskie Lotnisko Chopina odciąży nowy, właśnie budowany port lotniczy w Modlinie.
Pierwsza łopata na placu budowy została symbolicznie wbita 8 października ubiegłego roku. Nad zaniedbanym pasem startowym krążyła wtedy prywatna szkoleniowa cessna, a pełniący społecznie dyżur w udającej wieżę budce kontroler-amator podawał pilotowi przez trzeszczącą krótkofalówkę prędkość wiatru. Dziś betonową nawierzchnię pasa w dzień i w nocy kruszą młoty, a koparki bezustannie ładują gruz na ciężarówki. Śpieszyć się trzeba, bo już w przyszłym roku pierwsze duże samoloty mają lądować na nowym pasie nowego lotniska.
60 lat historii
Przez większą część swojej historii lotnisko w Modlinie było lotniskiem wojskowym, niedostępnym dla cywilów. Powstało w 1940 r., tuż po zajęciu Polski przez armię Hitlera. Działający na zlecenie Luftwaffe niemieccy specjaliści wykorzystali przy budowie plany polskich lotników opracowane jeszcze w latach 20. Przez cały okres wojny w Modlinie stacjonowały eskadry niemieckich bombowców, m.in. te, które uczestniczyły w inwazji na ZSRR. Po wojnie port na krótko przejęła Armia Czerwona, ale już od 1950 r. stacjonowały tu polskie myśliwce.
Kiedy mniej więcej 10 lat temu armia uznała, że lotnisko nie jest jej już potrzebne, natychmiast pojawił się pomysł, by je przekształcić w nowoczesny cywilny port lotniczy. Inicjatorem przebudowy był zarządca największego polskiego lotniska Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze" (PPL).
- Uznaliśmy, że to doskonała okazja, by poszerzyć ofertę Lotniska Chopina oraz zwiększyć jego przepustowość - mówi Michał Marzec, dyrektor PPL.
Ograniczenia Warszawy
Warszawskie lotnisko obsługuje obecnie ponad 9 mln pasażerów, czyli blisko połowę całego ruchu pasażerskiego w Polsce. Liczba pasażerów wzrasta średnio o 5-6% rocznie i według szacunków w 2015 r. wyniesie 15 mln.
Lotnisko intensywnie się rozbudowuje: w 2008 r. powstał nowy terminal, obecnie trwa budowa nowych pirsów, dzięki którym liczba miejsc postojowych przy tzw. rękawach zwiększy się blisko dwukrotnie. W przygotowaniu jest budowa dwóch nowych dróg szybkiego zjazdu z pasa startowego. Dzięki tym inwestycjom, mimo rosnącej liczby pasażerów, wysoki poziom obsługi klienta powinien zostać zachowany.
Niestety lokalizacja lotniska w granicach miasta i wynikające z tego faktu ograniczenia (np. limit operacji w ruchu nocnym) powodują, że warszawski port nie jest w stanie sprostać wszystkim wymogom rynku. Chodzi zwłaszcza o oczekiwania akceptujących niski standard obsługi tanich linii lotniczych dotyczące opłat.
W tej sytuacji Porty Lotnicze uznały, że dobrym rozwiązaniem będzie budowa nowego lotniska, i zdecydowały się zainwestować w Modlinie.
Skazany na sukces
Od początku przygotowań do rozpoczęcia budowy było jasne, że nowe lotnisko ma przede wszystkim odciążyć Lotnisko Chopina w obsłudze przewozów niskokosztowych. Kilka tanich linii zadeklarowało chęć założenia w Modlinie stałej bazy i przeniesienia tu swoich operacji. Przeprowadzone badania rynku wskazywały, że na nowe lotnisko przeniesie się również duża część ruchu czarterowego oraz General Aviation, co dawało podstawę do pozytywnej oceny rentowności przedsięwzięcia.
Jesienią 2005 r. PPL przystąpiło do opracowywania biznesplanu i dokumentacji projektowej nowego lotniska. Równocześnie podjęto rozmowy z partnerami społecznymi na temat ich udziału w spółce, która zajęłaby się realizacją inwestycji. Nikogo nie trzeba było długo przekonywać, że lotnisko w Modlinie jest potrzebne. Ostatecznie w grudniu 2006 r. do spółki PPL przystąpili: Agencja Mienia Wojskowego, województwo mazowieckie oraz gmina Nowy Dwór Mazowiecki.
- Modlin jest skazany na sukces - oświadcza z przekonaniem marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. - Po pierwsze dlatego, że Warszawie i całemu województwu potrzebne jest drugie lotnisko, po drugie dlatego, że jest to bardzo dobra lokalizacja, a po trzecie dlatego, że wykorzystana zostanie istniejąca infrastruktura dawnego lotniska wojskowego.