W ramach strategii ecomagination GE stworzyło eksperymentalną wersję hybrydowej lokomotywy, która w specjalnie wbudowanych akumulatorach gromadzi energię pozyskaną podczas procesu hamowania. Dzięki ponownemu zużyciu tej energii możliwe jest zmniejszenie zużycia paliwa o 15%, a także ograniczenie emisji szkodliwych gazów aż o 50% w porównaniu z obecnie eksploatowanymi lokomotywami. Jak wyliczono, zaoszczędzona w ciągu roku podczas hamowania pojazdu energia mogłaby zasilić 160 gospodarstw domowych.
Kanadyjski koncern Bombardier wprowadził do swoich pojazdów system o nazwie ECO4. Jest to pakiet różnych rozwiązań, które przyczyniają się do ograniczenia negatywnego oddziaływania taboru na środowisko. W skład pakietu wchodzą m.in. nowoczesne technologie w zakresie budowy i funkcjonowania silnika, komputerowy program-pilot podpowiadający maszyniście, kiedy i jak bardzo ma przyśpieszyć, a kiedy zacząć hamować, by zoptymalizować zużycie paliwa czy energii.
To przyjazne nastawienie do środowiska naturalnego było dobrze widoczne podczas berlińskich Międzynarodowych Targów Kolejowych InnoTrans 2008. Rynkowi giganci chętnie podkreślali innowacyjność i ekologiczność prezentowanych technologii.
Ekologiczny rachunek Do tej pory brak ekologicznych rozwiązań w działalności firmy stanowił plamę na jej wizerunku, ale nie skutkował żadnymi finansowymi sankcjami dla przewoźnika. W związku z bardziej restrykcyjnym podejściem UE do przestrzegania zasad ochrony środowiska może się to zmienić. Szczególnie że ekologiczne wartości, chociaż trudne do określenia, są dziś policzalne i za ich ignorowanie można wystawić konkretny rachunek.
Emisja CO2, generowanie hałasu, kongestia, czyli nadmierne zatłoczenie - wszystkie te niekorzystne dla środowiska czynniki związane z transportem przyczyniają się do zwiększenia ogólnej puli tzw. kosztów zewnętrznych transportu. Na pierwszy rzut oka są one niezauważalne, bo nie są bezpośrednio wliczane w cenę przewozu, w istocie jednak są one pokrywane ze skarbu państwa, czyli przez całe społeczeństwo. W Polsce poziom kosztów zewnętrznych transportu szacuje się dziś na około 5% PKB.
Oczywiście dla przedsiębiorcy ważna jest cena konkretnej usługi, a nie abstrakcyjne koszty zewnętrzne. Jeśli za dostęp do drogi nie trzeba płacić, a dostęp do torów jest płatny, to przedsiębiorca wybierze transport drogowy. Koszt dostępu do infrastruktury odbija się bowiem na końcowej taryfie. Obecnie cena przewozu ładunku 20 TIR-ami wynosi ok. 28 zł za km, przewiezienie tego samego ładunku koleją kosztuje 48 zł za km. Warto wiedzieć jednak, że koszt zewnętrzny transportu drogowego aż czterokrotnie przewyższa koszt transportu kolejowego.
Aby wyrównać tę cenową asymetrię, Komisja Europejska postuluje wdrożenie zasady „użytkownik płaci i zanieczyszczający płaci". Wprowadzenie stosownych regulacji w tym zakresie pozwoliłoby na urealnienie cen w poszczególnych sektorach i obciążenie przewoźnika faktycznie ponoszonymi przez niego kosztami.
Światowy trend Ekologiczne szaleństwo krajów UE powoduje, że znów aktualne stają się idee budowy systemu zrównoważonego transportu, czyli takiego, w którym transport drogowy, kolejowy, rzeczny i morski funkcjonują obok siebie i wzajemnie się uzupełniają. W teorii jest to stan swoistej równowagi w transporcie, a w praktyce trudny do osiągnięcia układ sił.
W politycznych kręgach UE takie hasła, jak ograniczanie trucicielskiej działalności w transporcie, przesunięcie ładunków z dróg na kolej czy wprowadzanie energetycznych oszczędności, bardzo często były powtarzane, dotąd jednak nie miały one przełożenia ani wpływu na kształtowanie się transportowej rzeczywistości Europy. Aktualna dyskusja nad pakietem klimatycznym oraz związane z limitami emisji trujących gazów konkretne zobowiązania mogą przyczynić się do wdrożenia bardziej przyjaznych regulacji również w sektorze transportu.
- Ochrona środowiska jest obecnie jednym z najważniejszych aspektów polityki transportowej UE - podkreśla Maciej Trzeciak, podsekretarz stanu w ministerstwie ochrony środowiska. - Szczególny nacisk jest kładziony na zmniejszanie emisji CO2, ograniczanie hałasu i popieranie wdrażania innowacyjnych w tym zakresie technologii - dodaje.
W czasach, gdy dbałość o środowisko naturalne jest coraz istotniejsza, a emisja gazów cieplarnianych staje się wstydliwym procederem, „czysty" transport nabiera znaczenia. Na proekologicznej polityce UE kolej może wiele zyskać. Przedtem jednak musi uświadomić sobie swoje zalety, wypromować przyjazną dla środowiska markę i w politycznej rozgrywce dobrze to wykorzystać.