W Polsce jest ponad 2,5 tys. dworców kolejowych, z czego około 1 tys. czynnych. Kilka z nich udało się już wyremontować, ale to zaledwie kropla w morzu potrzeb. Czy uda się wypracować systemowe rozwiązanie, które pogodzi funkcjonalność tych obiektów z dbałością o ich estetykę i rentowność?
Dworzec w Katowicach przebuduje i skomercjalizuje prywatny inwestor. W Stroniu Śląskim tam, gdzie do tej pory byli obsługiwani podróżni, powstanie kompleksowe centrum kultury. W Lubawce zaadaptowane na lokale socjalne dawne poczekalnie nowy właściciel chce zamienić w pięciogwiazdkowy hotel.
Dworce kolejowe to ciekawa przestrzeń, którą można na wiele sposobów z powodzeniem wykorzystać. Tych kilka przykładów to dopiero początek procesu, jakim jest rewitalizacja polskich dworców.
Zarabiają, ale za mało
W Polsce istnieje 2667 dworców kolejowych, z czego niecały tysiąc (dokładnie 966 obiektów) jest czynnych, ale ich stan pozostawia wiele do życzenia. Skontrolowawszy pod koniec 2008 r. ponad 220 dworców, NIK stwierdził, że aż 80% z nich właściwie nie jest przygotowane do obsługi podróżnych. Raport NIK ukazał ogrom problemu, jakim jest brak systemowego rozwiązania kwestii zarządzania dworcami kolejowymi w Polsce. Wiadomo, że te mające do spełnienia ważne funkcje kolejowe obiekty powinny wpisywać się w otaczającą je przestrzeń i jednocześnie zarabiać na swoje utrzymanie. Jak jednak to osiągnąć?
- Dzisiaj funkcjonowanie dworców kolejowych nie bilansuje się, a z komercyjnej działalności obiekty te nie są w stanie się utrzymać. Nawet jeśli uda nam się wynająć część powierzchni, to i tak przychody nie rekompensują ponoszonych kosztów - podkreśla Paweł Olczyk, członek zarządu PKP S.A., dyrektor ds. zarządzania dworcami kolejowymi w Polsce.
Według danych Ministerstwa Infrastruktury w 2008 r. 43% powierzchni dworcowej dzierżawiły podmioty spoza grupy PKP, a 21% wynajmowały spółki grupy PKP. Niestety bilans i tak był ujemny. Dlatego też w miarę możliwości dworce są sprzedawane lub przekazywane samorządom, zaś te, które są w fatalnym stanie technicznym i do tego mają nieatrakcyjną lokalizację, są likwidowane.