Pod koniec stycznia br. największy przewoźnik towarowy w Europie, niemiecki Deutsche Bahn zakupił PCC Logistics. Jak ten fakt wpłynie na polski rynek usług kolejowych, ocenia Janusz Piechociński, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury
Już od dwóch lat niemiecki DB prowadził rozmowy z kierownictwem kolei rosyjskich na temat modernizacji połączenia rynku azjatyckiego z europejskim. W grę wchodziły również wspólne przedsięwzięcia kapitałowe. W ramach prywatyzacji DB 5% jego udziałów miało zostać wypuszczonych na giełdę. Strona niemiecka zaproponowała Rosjanom wzajemne udziały w akcjach. Rosjanie mieliby możliwość wejścia kapitałowego do DB poprzez wykupienie akcji na niemieckiej giełdzie, jednak bez wpływu na zarządzanie strategiczne i bieżące. W rewanżu, na podobnych warunkach, czyli bez wpływu na zarządzanie, niemiecki kapitał DB miał wejść do spółki towarowej rosyjskich kolei. Ta także miała być prywatyzowana poprzez giełdę rosyjską.
W ostatnich latach DB, dominujący na rynku europejskim przewoźnik, przeszedł głęboką restrukturyzację. W 2008 r. osiągnął bardzo wysoki zysk, uregulował kwestię dostępu do torów oraz świadczenia usług pasażerskich, jednak przede wszystkim utworzył z części towarowej wielki koncern. Oprócz tego, że świadczy on tradycyjne usługi kolejowe, koncern pełni także funkcję spedytora i logistyka, posiadającego dużą liczbę własnych tirów, które dodatkowo realizują zlecenia wewnętrzne.
Mimo nacisków prezesa Zarządu DB Hartmuta Mehdorna na rząd niemiecki proces połączenia kolei niemieckich z rosyjskimi został w zeszłym roku zahamowany. W związku z nasilającym się kryzysem oraz nieuzyskaniem na giełdzie spodziewanych dochodów ze sprzedaży 5% akcji, rząd wycofał się z prywatyzacji.
Sięgnięto więc po wariant B porozumienia z Rosjanami poprzez Polskę. Jego częścią jest przejęcie przez DB największego polskiego przewoźnika PCC Rail Szczakowa. Wprawdzie DB ogłosił, że poszukuje inwestora kapitałowego, jednak tak naprawdę wraca do koncepcji przekazania akcji. Realizowany więc będzie następujący scenariusz: Rosjanie dostaną część akcji PCC Rail, a w zamian za to Niemcy dostaną część akcji rosyjskich kolei towarowych. Wg ostatnich informacji Rada Nadzorcza DB nie zgodziła się jednak na plan Mehdorna i zażądała precyzyjnego określenia komu i na jakich warunkach chce on przekazać 49% akcji PCC Rail.
Jakie mogą być tego konsekwencje? Po pierwsze, na rynku polskim pojawi się gracz globalny i to, by tak rzec, osobiście, nie poprzez spółkę zależną. Po drugie, powiązanie kolei rosyjskiej z niemiecką przez polskiego pośrednika kapitałowego i branżowego skutkować będzie przesunięciem na tory kolejowe znacznej części tranzytu azjatyckiego do Europy, a europejskiego do Azji. Samo w sobie jest to zjawisko korzystne, ale przy dramatycznie trudnej sytuacji CARGO wywoła to nową wojnę cenową na polskim rynku, wymusi też opracowanie nowej mapy przypływu przewozów, nie tylko w kontekście przewozów kolejowych między Niemcami a Rosją.
W mojej ocenie coraz mniej będzie politycznego i ekonomicznego wsparcia dla kierowania rosyjskiego tranzytu przez Bałtyk do Rostoku i Hamburga. Bardziej będzie wykorzystywany kanał środkowoeuropejski i klasyczne transporty kolejowe. Zwiększy się też udział transportu o charakterze intermodalnym.
Oznacza to dużą rywalizację o ładunki na polskim rynku i drastyczny spadek udziałów państwowego przewoźnika CARGO. Mające zdecydowanie mniejsze koszty, a większe możliwości inwestycyjne firmy prywatne niewątpliwie podejmą rywalizację o klienta. Nastąpi też koncentracja rynku przewoźników prywatnych.
Odpowiedzią na ruchy Niemców i Rosjan powinny być decyzje CTL i Lotos Kolej o charakterze konsolidacyjnym, obie firmy bowiem są następne w kolejce, jeżeli chodzi o udział w rynku.