Menu

Logowanie

rejestracja
01.11.2011

Inwestor podejmuje dialog

Beata Kopeć

Na zorganizowanej 5 października br. konferencji w siedzibie PKP PLK, podsumowującej cykl spotkań warsztatowych „Kolej siłą polskiej gospodarki", dyskutowano na temat barier blokujących realizację inwestycji kolejowych.


Wielkie inwestycje kolejowe, takie jak modernizacja linii E65 Warszawa-Gdynia, są prowadzone na całej długości tej trasy. Spodziewamy się, że w nowej perspektywie finansowej UE przeznaczonych zostanie więcej środków na inwestycje kolejowe.

Równocześnie trwają liczne roboty drogowe (termin ich zakończenia w większości przypada na 2013 r.) i roboty na liniach kolejowych. Często prace skumulują się na tym samym obszarze. Dla pasażerów i kierowców nie jest to dobra wiadomość, choć daje nadzieję na poprawę warunków podróżowania w przyszłości. Podobnie pocieszający jest pozytywny wpływ inwestycji na rozwój poszczególnych regionów i całej gospodarki. Przykładowo wiele prywatnych firm hiszpańskich, które rozwinęły działalność dzięki dofinansowaniu unijnemu, działa obecnie na rynkach międzynarodowych. Na razie jednak i inwestorzy, i wykonawcy stają przed wyzwaniem, jakim jest zarządzanie inwestycjami. Zarządcy drogowi i kolejowi natomiast muszą się przygotować na rozwiązywanie licznych problemów komunikacyjnych.

PKP PLK podejmuje dialog ze swoimi partnerami - projektantami, inżynierami, wykonawcami. Wielu obserwatorów twierdzi, że w budownictwie drogowym podobnego dialogu zabrakło.

Przedstawiciele firmy Lafarge zwrócili uwagę na potencjalne zagrożenie, którego źródłem jest kumulacja robót drogowych i kolejowych. Może ona skutecznie utrudnić dostawy kruszyw na budowy. Największym problemem jest bowiem wywiezienie kruszyw z kopalni. Przyczyny to zamknięcia na liniach (spowodowane m.in. budową lub modernizacją infrastruktury), brak przepustowości linii, brak odpowiedniej liczby wagonów, zła organizacja transportu towarowego. Może się zdarzyć, że w 2 i 3 kwartale 2012 r. trzeba będzie wybierać między budową dróg a budową linii kolejowych albo na niektóre budowy kruszywa po prostu nie zostaną dostarczone.

Rozwiązaniem problemu jest przede wszystkim maksymalne wykorzystanie kruszyw lokalnych. Istotna jest też właściwa logistyka dostaw. Do przewozu kruszyw mogłyby być wykorzystywane nie tylko wagony specjalistyczne, ale wszelkie wagony przystosowane do transportu tego typu towarów.

Na pewno warto skorzystać z doświadczenia dużych firm realizujących inwestycje w drogownictwie i wcześniej zacząć magazynować potrzebne materiały. Wiąże się to oczywiście z koniecznością znalezienia na nie miejsca i z opłatami za dzierżawę terenu, ale daje gwarancję, że materiałów nagle nie zabraknie.

O sukcesie w dużej mierze decyduje właściwa współpraca między wykonawcą, dostawcą, przewoźnikiem i zarządcą infrastruktury kolejowej.

Inwestor kolejowy nie boi się wskazywać przeszkód w procesie inwestycyjnym. Wraz z wykonawcami szuka np. rozwiązania problemu zaniżania cen w przetargach.

Alina Giedryś, członek zarządu PKP PLK, otwarcie pytała wykonawców, dlaczego tak nisko wyceniają swoją pracę. Kiedy dla pakietu przetargów na inżyniera kontraktu inwestor ustalił dolną granicę cenową i odrzucił oferty z ceną poniżej tej granicy, firmy, które je złożyły, zwróciły się do Krajowej Izby Odwoławczej (KIO) i uzyskały pozytywną dla siebie odpowiedź.

Teoretycznie inwestor może wybrać inne kryteria, jednak zasady ich stosowania nie są do końca jasne, w efekcie czego najważniejszym kryterium nadal pozostaje cena.