01.11.2008
Wademekum potencjalnego beneficjenta UE Część 1
Kira Radlińska
Jeśli środki będą pochodziły z banku, to trzeba ustalić, czy mamy zdolność kredytową w wysokości 110% wartości projektu i czy bank wystawi nam tzw. promesę. Pamiętać przy tym należy, że dokumenty finansowe mają ograniczoną ważność - niektóre są aktualne 3, a niektóre 6 miesięcy. Dla własnego bezpieczeństwa warto jednak przyjąć ten krótszy okres ważności.
Infrastruktura to bardzo pojemne pojęcie, mieści się w nim zarówno infrastruktura drogowa, kolejowa, jak i lotnicza czy wodna. Ale projekty infrastrukturalne to także elektrownie wodne czy wiatrowe - stanowią wszak część infrastruktury energetycznej państwa. Przy wszelkich tego typu projektach są jednak potrzebne decyzje środowiskowe, a procedura ich wydawania - o czym trzeba pamiętać - trwa.
Ostatnią kwestią do przemyślenia, jest to, czy zamierzamy samodzielnie pisać wniosek i kompletować całą dokumentację (co jest bardzo czasochłonne), czy też komuś to zlecić. Tutaj także bardzo pomocna jest analiza SWOT. Jak już wspominałam, istnieje wiele firm konsultingowych oferujących napisanie wniosku, a nawet jego kompleksową obsługę. Niestety obok uczciwych firm funkcjonuje sporo oszustów. Najłatwiej ich rozpoznać po tym, że całą kwotę za napisanie wniosku chcą z góry.
Można też samemu pisać wniosek, a do firmy konsultingowej zwrócić się jedynie po poradę. Może to być np. jednorazowe spotkanie, na którym omówią Państwo poszczególne problemy. W takim wypadku stawkę za godzinę konsultacji negocjuje się indywidualnie.
Najbardziej przestrzegam jednak przed huraoptymizmem. Trzeba rzetelnie ocenić możliwości i starać się realnie ułożyć harmonogram realizacji projektu. Przyznanie dotacji i podpisanie umowy o dofinansowanie to dopiero początek. Należy także przewidzieć, co będzie po zakończeniu realizacji projektu, ponieważ w ciągu 5 lat od tego momentu KE ma prawo go skontrolować.
Jeszcze raz przypominam, że wsparcie pochodzące z UE jest udzielane na zasadzie REFINANSOWANIA, czyli musimy pamiętać o zachowaniu faktur i dopiero po poniesieniu wydatków składać wniosek o zwrot płatności. Warto też wiedzieć, że nie dostajemy refundacji następnego dnia, czasami zajmuje to kilka tygodni.
Generalnie rzecz ujmując, nie należy do funduszy unijnych podchodzić jak do czegoś nierealnego. Warto próbować. Nic się nie ryzykuje, a można zyskać doświadczenie. Nie trzeba też zrażać się porażką, tylko wyciągnąć wnioski z popełnionych błędów, naprawić je i startować w następnym najbliższym naborze.
Pamiętajcie Państwo, że wraz z informacją o tym, że nasz projekt nie zakwalifikował się na listę rankingową, IW podaje tego przyczyny. Jeśli były to błędy formalne, tzn. że były uchybienia w dostarczonych dokumentach. Jeśli były to błędy merytoryczne, może to oznaczać, że nasz projekt był niezgodny z wytycznymi.
Jeśliby zabrakło informacji, gdzie i jaki popełniliście Państwo błąd, warto zwrócić się do IW na piśmie z prośbą o wyjaśnienie. Taka informacja jest bardzo przydatna, ponieważ ułatwia właściwe poprawienie negatywnie ocenionego projektu, a co za tym idzie, start w kolejnej rundzie konkursowej.
Zatem do dzieła! I pamiętajmy, napisanie wniosku i podpisanie umowy o dofinansowanie to dopiero początek. Jak wiadomo, im dalej w las, tym więcej drzew...
W następnym artykule dowiedzą się Państwo, do jakich programów i na jakie projekty można składać aplikacje, a także jaka jest IW dla danego priorytetu i kiedy można się spodziewać najbliższego naboru wniosków.