Menu

Logowanie

rejestracja
01.06.2008

BOOM na pracowników tymczasowych

Maciek Mrozik

- Najpopularniejsze obecnie typy stanowisk to: robotnicy przy pracach prostych w budownictwie, przemyśle, pracownicy produkcyjni, magazynierzy, kasjerzy, pracownicy rolni. Są to typowe prace związane z sezonowym zapotrzebowaniem wymagającym zwiększonej wydajności firmy, zastosowanie takie dotyczy najczęściej sezonów produkcyjnych, w rolnictwie i hodowli, okresów rozliczeniowych, w okresie przedświątecznym - mówi Angelika Pomykała.

Tego typu zapotrzebowania pojawiają się w firmach każdej wielkości.

- Jeszcze kilka lat temu z usług agencji zatrudnienia korzystały przedsiębiorstwa duże, często z kapitałem zagranicznym - informuje Tomasz Szpikowski, prezes zarządu Work Service, największej agencji zatrudnienia w Polsce. - Dziś coraz częściej naszymi klientami są przedsiębiorstwa małe i średnie. Jest to naturalna ewolucja, wynikająca zarówno z konieczności dostosowania się do wymagań rynku, jak i z oswojenia się z nową formą zarządzania.

Ograniczenia prawne

Istnieją jednak pewne ograniczenia w tym, kogo i na jakim stanowisku można zatrudnić w charakterze pracownika tymczasowego. Praca nie może należeć do tzw. prac szczególnie niebezpiecznych. Nie może więc być wykonywana na wysokości powyżej 1 m, nie może być wykonywana w wykopach. Nie może to być praca wymagająca asekuracji dwóch lub więcej osób. Zwracające się do agencji firmy muszą mieć tego świadomość.

- Gdybyśmy chcieli zatrudnić murarza, który pracuje na rusztowaniu, byłaby to już praca na wysokości, tego typu stanowiska nie wchodzą zatem w grę. Nie możemy proponować naszym klientom pracowników na takie wakaty - wyjaśnia Angelika Pomykała. - Możemy jednak zatrudnić pomocnika murarza, który przygotuje materiał do jakichś prac. Podobnie nie możemy zaproponować malarzy do wykonywania prac na wysokościach, ale malarzy, którzy pracują przy użyciu rur teleskopowych - owszem. Klientom, którzy poszukują pracowników do prac szczególnie niebezpiecznych, możemy natomiast zaproponować umowę na rekrutację: możemy pozyskać im pracowników, których ci zatrudnią bezpośrednio u siebie.

- Rozwiązaniem problemów ze skompletowaniem zespołu pracowniczego skupiającego fachowców budowlanych jest współpraca z agencją zatrudnienia, która posiada rozległą bazę danych oraz stosuje metody rekrutacji zapewniające dotarcie z ofertą pracy do potencjalnych pracowników - mówi Remigiusz Chrzanowski.

Wynika z tego, że agencje oferują pracodawcom użytkownikom usługi wykraczające poza kwestie ściśle związane z pracą tymczasową: doradztwo personalne i outsourcing funkcji personalnych. Te trzy logicznie się uzupełniające elementy tworzą kompleksowy zestaw usług związanych z pracą, określany łamaną polszczyzną mianem pracoserwisu.

Obcokrajowcy na budowach

Ponieważ w dziedzinie usług budowlanych rynek pracy w Polsce w coraz mniejszym stopniu jest w stanie zaspokoić potrzeby pracodawców, agencje pracy tymczasowej coraz częściej wprowadzają pracowników tymczasowych z innych krajów.

- Work Service od pewnego czasu zatrudnia pracowników ukraińskich w polskich firmach budowlanych. Już niedługo pojawią się pracownicy z Wietnamu. Każdego dnia trafiają do nas zapytania od firm budowlanych o kolejnych pracowników. To świadczy o tym, że branża budowlana gotowa jest na tego typu rozwiązania. Mamy świadomość, że taka sytuacja będzie się jeszcze jakiś czas utrzymywać, dlatego stale szukamy nowych sposobów na zaspokojenie tego zapotrzebowania - mówi Remigiusz Chrzanowski.

Pozostaje jeszcze odpowiedzieć na pytanie, jak dotrzeć do dobrej agencji?

- Najlepiej szukać takich agencji, które są zrzeszone w stowarzyszeniach, np. Leader Service należy do Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia, które skupia jeszcze 37 innych agencji - radzi Angelika Pomykała. - Są to agencje sprawdzone, które wspierają się, w jakimś zakresie sobie pomagają i - co istotne - respektują wspólnie utworzony Kodeks Etyki. Warto też sprawdzić, czy agencja ma certyfikat wydany przez ministra pracy, jest to warunek konieczny do rozpoczęcia legalnej działalności w tej branży.

W artykule wykorzystano materiały nadesłane przez Stowarzyszenie Agencji Zatrudnienia