Menu

Logowanie

rejestracja
01.11.2008

Relaksowanie na uranie

Henryk Jezierski

Zdaniem atomistów przez lata próbowano wmówić opinii publicznej, że eksploatacja reaktorów jądrowych jest nieodpowiedzialnym igraniem ze śmiercią, a same instalacje jądrowe umieszczone w pobliżu miasta są bombą z opóźnionym zapłonem, gotową do wybuchu.


Stosowano chwyty i ciosy poniżej pasa. „Jestem elektrownią jądrową: ja nie dymię, ja zabijam", „Przyszłość energetyki jądrowej to uroczystości pogrzebowe", głosiły hasła antynuklearne. A zatem z energetyką jądrową należało walczyć.

Z drugiej strony padały argumenty, że elektrownie jądrowe są całkiem bezpieczne (były jedynie dwa wypadki: Three Mile Island i Czarnobyl), ekonomiczne i faktycznie nie zanieczyszczają środowiska.

Robione są wyrzuty, że Polska nie ma elektrowni jądrowej. Spojrzenie na statystykę pozwala nie tylko posiąść wiedzę, lecz także obalić pewne mity. Z energetyki jądrowej nie korzystają: Algieria, Arabia Saudyjska, Austria, Australia, Azerbejdżan, Bangladesz, Białoruś, Chile, Dania, Egipt, Ekwador, Grecja, Dania, Irlandia, Islandia, Katar, Kazachstan, Kolumbia, Kuwejt, Malezja, Norwegia, Peru, Portugalia, Turcja, Turkmenistan, Uzbekistan, Wenezuela, Zjednoczone Emiraty Arabskie. Jedne państwa nie posiadają energetyki jądrowej, bo są zdania, że mogą się bez niej obyć, inne, bo ich na nią nie stać, innym wreszcie tak się trafiło, że reaktory zostały po drugiej stronie granicy.

Stanowiska są podzielone co do skutków biologicznych małych dawek promieniowania. Zgodnie z modelem hormezy, niewielka ilość promieniowania ma być korzystna dla zdrowia. Niby podobnie jak z lekami: niektóre substancje w dużej ilości są trujące, w małej - dobroczynne. Stąd niedaleko do mniemania, że dość dać się napromieniować, by odzyskać kondycję i potencję. W dawnych kopalniach uranu, gdzie ze skał i wód podziemnych wydobywa się radon (promieniotwórcza gazowa substancja powstająca podczas rozpadu uranu), odbywają się inhalacje i kąpiele, będące skojarzoną terapią radonową. Czy np. kowarskie spa jest rzeczywiście Sanus Per Aquam, czyli zdrowiem przez wodę, trudno powiedzieć?

W każdym razie badania na górnikach kopalni uranu, zawodowo narażonych na wysokie stężenie radonu, dostarczyły dowodów, że ten bezbarwny, bezwonny i promieniotwórczy gaz powoduje zwiększoną zachorowalność na raka płuc. Stwierdzono też, że radon jest drugą, najważniejszą po paleniu papierosów przyczyną tego typu zachorowań w ogólnej populacji i że więcej raków płuc spowodowanych radonem występuje u palaczy.

Gdy po awarii w Czarnobylu przyjechał na Ukrainę amerykański chirurg, specjalista chorób popromiennych dr Robert Gale, pytano go, co robić, by się ustrzec przed chorobą nowotworową. Odpowiedź była lakoniczna: przestańcie palić! Występuje wyraźny związek wysokiego ryzyka raka płuc u osób zarówno palących jak i niepalących narażonych na dym tytoniowy. Przy czym okazało się, co może zabrzmi humorystycznie, że dym żon jest bardziej trujący dla niepalących mężów niż odwrotnie.

Przed wojną szlagierem rynkowym w Stanach Zjednoczonych był napój „leczniczy i energetyczny" Radithor, będący wodą wzbogacaną radem. (Sam rad to produkt rozpadu promieniotwórczego uranu, przechodzący w radon). Pewien przemysłowiec przeprowadził bardzo intensywną kurację. Jednak po wypiciu rekordowej liczby tysiąca czterystu butelek promieniotwórczego preparatu zmarł. Rad spowodował ubytki m.in. kości czaszki i szczęki. Pożegnano go tytułem prasowym: „Woda z radem działała bez zarzutu, zanim mu szczeka nie odpadła".