Wystarczy wyobrazić sobie sytuację, że przez teren gminy przebiega droga krajowa, na której jest skrzyżowanie z drogą wojewódzką wyposażone w wyspę centralną. W myśl obowiązujących przepisów rondo musi być oświetlone. Dlaczego jednak to gmina ma je oświetlać i ponosić tego koszty? Żadna z tych dróg nie jest jej własnością ani nie pozostaje w jej zarządzie (wyjątek to miasta na prawach powiatu). Tak oto narzucany jest gminie obowiązek: oświetlaj i konserwuj nie swoje. Najlepszym w tym wypadku rozwiązaniem wydaje się przypisanie zadań dotyczących oświetlenia ulicznego właściwym zarządcom dróg.
Przez jakiś czas funkcjonował przepis o zwrocie gminom nakładów na eksploatację niegminnego oświetlenia ulicznego przez wojewodę. Po zmianie zasad kształtowania dochodów własnych gminy środki na ten cel weszły do... No właśnie. Czy do subwencji ogólnej, czy do tych środków, które gmina sama pozyskuje z części PIT lub CIT? Prawdą jest, że procentowy udział gmin w tych ostatnich wzrósł. Pamiętać jednak należy, że w tym samym czasie gminom przekazane zostały także inne zadania, a nie tylko oświetlenie drogowe.
Dowodem na wyjątkową niefrasobliwość ustawodawcy w nakładaniu obciążeń na gminy i powiaty jest sposób uchwalenia zasad wypłaty tzw. becikowego czy też zbierania środków na Krajowy Fundusz Drogowy (KFD). Uchwalona przez sejm ulga prorodzinna obciąża przede wszystkim gminy, a nie Skarb Państwa. Z kolei KFD przeznaczony jest na remonty i modernizację wszystkich dróg krajowych, tylko nie tych przebiegających przez miasta na prawach powiatu. W uzasadnieniu do tej zmiany ustawy o autostradach płatnych - w niej powołano ww. fundusz - czytamy m.in., że miasta te pozyskują dochody z innych źródeł. Jednym słowem, gmina sobie poradzi.
Najgorsze obecnie jest rozwiązanie skazujące gminy na finansowanie zadań, które praktycznie (nie ustawowo) nie wchodzą w zakres jej kompetencji. Przecież pasy drogowe wszystkich niegminnych dróg mają swojego właściciela i zarządcę!
Istniejąca sytuacja skłania mnie do wręcz obrazoburczego dla ustawodawcy wystąpienia z następującymi wnioskami:
Skarb Państwa powinien przejąć i przekazać ustawowo właściwym zarządcom dróg majątek zakładów--spółek energetycznych związany z oświetleniem ulic, placów i dróg publicznych znajdujących się na terenie gmin
zadania dotyczące oświetlenia dróg powinny zostać przypisane ich właściwym zarządcom
w Ustawie o drogach publicznych powinny znaleźć się przepisy odnoszące się do oświetlenia ulic oraz zasad jego budowy, eksploatacji i utrzymania
Skarb Państwa powinien zapewnić środki na realizację ww. zadań.
Ważne jest zachowanie właśnie takiej kolejności legislacyjnej, albowiem nie można, moim zdaniem, narzucać zarządcy dróg zadań, w sytuacji gdy nie dysponuje on ani majątkiem, ani środkami do ich realizacji.
Powyższe uwagi przedstawiłem Komisji Samorządowej Drogownictwa Miejskiego. To nieformalne, społeczne zrzeszenie drogowców miejskich z całej Polski współpracuje z GDDKiA oraz ministerstwem infrastruktury, które (w przeciwieństwie do nas drogowców) ma możliwość wystąpienia z inicjatywą ustawodawczą.
Pragnę podkreślić, że nie jestem przeciwnikiem ZE. Jestem przekonany, że wszystkie zainteresowane strony chcą poruszać się w granicach prawa. Ponieważ jednak samo prawo jest wadliwe, zacząć należy od jego naprawy.