Menu

Logowanie

rejestracja
01.11.2010

Więcej słońca!

Tadeusz Wąsala

Wszyscy lubimy słońce, a słońce lubi nas. Z niezmienną pogodą ducha codziennie kieruje ku nam gorące promienie. Energią słoneczną jesteśmy obdarzani sprawiedliwie i równomiernie, a jej ilość jest w stanie pokryć wszystkie ziemskie potrzeby.


Dlaczego więc wzrasta zapotrzebowanie na surowce energetyczne, a groźba kryzysu energetycznego w świadomości społecznej jawi się jako zapowiedź nieuchronnego wzrostu rachunków za paliwa i energię?
Energia słoneczna jest dostarczana w cyklach dobowych, trzeba ją więc odbierać za pomocą kolektorów słonecznych, magazynować w zbiornikach ciepła i przetwarzać stosownie do potrzeb.

Już w starożytnej Grecji

Gromadzenie energii cieplnej uzyskiwanej ze spalania opanowano już w starożytności. Przykładem mogą być greckie hypokausty w Olimpii – zbiorniki gorącego powietrza ogrzewanego spalanym w palenisku łaźni węglem drzewnym.

Wyrafinowana konstrukcja hypocaustum oraz zastosowanie różnorodnych materiałów ceramicznych do budowy pomieszczenia z podgrzewaną posadzką o wymiarach 8 x 9,5 m dobrze świadczy o wiedzy i umiejętnościach starożytnych budowniczych. A z dobrych, sprawdzonych rozwiązań warto korzystać!

Na pierwszy rzut oka nie widać żadnego związku między grecką łaźnią a aktualnymi problemami energetycznymi zarówno w skali globalnej, jak i indywidualnej. A jednak!

Jest rozwiązanie

Chcąc ogrzać pomieszczenia mieszkalne i wodę, nadal spalamy olbrzymie ilości surowców energetycznych, tymczasem w warunkach polskich 1 m2 kolektora słonecznego rocznie wytwarza przeciętnie ok. 300–500 kWh użytecznej energii cieplnej. Pomimo powszechnej dostępności energię słoneczną wykorzystuje się dotychczas jedynie do podgrzewania wody. Nie zachęca to olbrzymiej rzeszy indywidualnych użytkowników płomieniowych systemów uzyskiwania energii cieplnej do ich modernizacji. Czy można, śladem starożytnych, wykorzystać energię (tym razem słoneczną) do ogrzewania pomieszczeń? Ciepło, cieplej, gorąco! Dotychczasowa przeszkoda, jaką była zbyt niska temperatura nośnika ciepła uzyskiwana w zbiorniku ciepła, została pokonana!

Polacy jak Grecy – też pomysły mają

Bazując na dwóch, wzajemnie się uzupełniających, „jeszcze ciepłych” polskich wynalazkach, opracowano rozwiązanie techniczne umożliwiające łatwą, tanią i szybką budowę instalacji ogrzewania podłogowego w pomieszczeniach mieszkalnych, a także w trudnych do ogrzania dużych pomieszczeniach ogólnego przeznaczenia.

Niskotemperaturowa instalacja grzewcza o wysokiej sprawności wykorzystuje ciepłe powietrze krążące w obiegu zamkniętym w kanałach umieszczonych w podłodze. Odbierana za pomocą kolektorów słonecznych energia cieplna jest gromadzona w płynowym zbiorniku ciepła, skąd stopniowo trafia do systemu ogrzewania podłogowego. Oczywiście – w dobie lotów kosmicznych, komputerów i nowoczesnej elektroniki nie mogło zabraknąć systemu pomiarowo-kontrolnego monitorującego stan cieplny całości obiektu i instalacji.

Istotą rozwiązania jest Panel płyty grzewczej ogrzewania podłogowego opatentowany w Urzędzie Patentowym Rzeczpospolitej Polskiej w 2007 r. Przekrój fragmentu podłogi ukazuje, w jaki sposób strumień ciepła jest kierowany do wnętrza ogrzewanego pomieszczenia.

Niska temperatura (30–45ºC) nośnika ciepła, przy dużej powierzchni przekazywania ciepła do wnętrza pomieszczenia, jest czynnikiem nie tylko umożliwiającym zastosowanie energii słonecznej do wspomagania ogrzewania podłogowego (tak nazywa się drugi wynalazek), ale również maksymalizującym efektywność zachodzących procesów cieplnych.