W dniach 22-23 kwietnia br. w Słoku koło Bełchatowa odbyła się III Konferencja Oświetlenie Drogowe „Sposoby zarządzania systemami oświetlenia na terenie kraju".
Organizator spotkania - Polskie Towarzystwo Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej - zaprosił przedstawicieli wszystkich stron odpowiedzialnych za funkcjonowanie oświetlenia ulicznego, tj. samorządy, firmy energetyczne, projektantów i producentów oświetlenia.
Kto powinien płacić za modernizację oświetlenia? Udział przedstawicieli samorządów był niezmiernie ważny, gdyż zgodnie z Prawem energetycznym (ustawa z 10 kwietnia 1997 r. - Prawo energetyczne), obowiązek dbania o oświetlenie, włącznie z jego planowaniem i finansowaniem, spoczywa właśnie na władzach lokalnych. Rzecz w tym, że gminy nie otrzymały narzędzi umożliwiających wypełnienie tego obowiązku, czyli majątku, który wciąż pozostaje w rękach energetyki oraz możliwości dysponowania swoimi środkami finansowymi w sposób efektywny. Gmina płaci za oświetlenie dróg, ale infrastruktura oświetlenia należy do zakładów energetycznych.
- Takie rozwiązanie usankcjonowano w 1964 r., kiedy to wszyscy inwestorzy zostali zobowiązani do przekazania swoich inwestycji energetycznych jednostkom energetyki - wyjaśnia
Zbigniew Szulc, prezes zarządu Kancelarii Doradztwa Energetycznego „eko.wat" Sp. z o.o. z Kołobrzegu.
Przykładowo gmina, która wybudowała stację transformatorową, musiała oddać ją energetyce. Zarządzenie mówiło wprawdzie tylko o przekazywaniu w zarząd i użytkowanie, jednak zakłady energetyczne automatycznie przejmowały te urządzenia na swój stan majątkowy.
Gminy od dawna domagają się renegocjacji umów oświetleniowych z zakładami energetycznymi oraz nowego energooszczędnego oświetlenia. Problem w tym, kto miałby za te zmiany płacić. Samorządy nie chcą, bo de facto infrastruktura oświetleniowa w około 85% nie należy do nich, a sprzedającym prąd zakładom energetycznym modernizowanie opraw zwyczajnie się nie opłaca; nie mają także dostatecznych do tego środków finansowych.
Biorąc pod uwagę kwestię własności majątku oświetleniowego, istnieją generalnie dwie możliwości finansowania inwestycji.
W pierwszym przypadku (dotyczącym 85% wszystkich instalacji oświetleniowych), gdy właścicielem jest zakład energetyczny i to on dokonuje modernizacji własnymi siłami, rozliczenie nakładów następuje na podstawie umowy z zamawiającym usługę oświetlenia, czyli samorządem. Problemem jest tu narzucanie samorządom wygórowanych stawek za wykonanie i późniejsze utrzymanie zmodernizowanej sieci.
W drugim (15% przypadków), gdy właścicielem urządzeń oświetleniowych jest gmina, to ona, zgodnie z ustawą Prawo zamówień publicznych, wybiera wykonawcę, a rola zakładu energetycznego ogranicza się do wydania warunków technicznych.
- W Legnicy jest prawie 8 tys. lamp ulicznych, z czego dużo przedwojennych. Sporo jest też oświetlenia na tzw. przewieszkach, niemodernizowanego od wielu lat. Zdarzają się nawet kable w papierowej izolacji i o dziwo, jeszcze działają! - mówi
Andrzej Szymkowiak, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Legnicy.