W numerze 5 (31) 2010 „Infrastruktury" pisaliśmy o dolnośląskich gminach, na terenie których planowana jest eksploatacja węgla brunatnego metodą odkrywkową. Po przeszło roku wracamy do tematu, aby poinformować Państwa o dalszym ciągu tej historii.
W 2007 r. mieszkańcy kilkunastu gmin Dolnego Śląska dowiedzieli się o rządowych planach budowy kopalni węgla brunatnego metodą odkrywkową. Mieszkańcy sześciu gmin regionu legnickiego przeciwni odkrywce, która oznaczałaby dla nich masowe wysiedlenia, zorganizowali 27.09.2009 r. referendum. Choć 95% głosujących powiedziało wówczas kopalniom odkrywkowym „Nie", Ministerstwo Gospodarki nie wzięło wyniku referendum pod uwagę. W listopadzie 2009 r. w dokumencie „Polityka energetyczna Polski do 2030 roku", Dolnoślązacy przeczytali, że jednym z przewidywanych do eksploatacji złóż jest złoże „Legnica". W odpowiedzi powołali Społeczny Komitet „STOP odkrywce".
- Prace związane z planowaną odkrywką posuwają się naprzód, o czym świadczy wpisanie ochrony złoża w koncepcję zagospodarowania przestrzennego kraju (25 stycznia br.) - mówi Irena Rogowska, wójt gminy Lubin. - W obecnie przygotowywanej Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030 odkrywki węgla brunatnego uznaje się za inwestycje celu publicznego o znaczeniu krajowym. Taki zapis zobowiązuje do uwzględnienia inwestycji w planach wojewódzkich oraz w gminnych planach miejscowych. To prosta droga do wywłaszczeń (na terenie gmin mieszka około 100 tys. ludzi).
Dla gmin zapis ochrony złoża oznacza zahamowanie rozwoju, wprowadzenie zakazu zabudowy infrastrukturalnej oraz obrotu nieruchomościami. Sytuacja taka nie jest nam obca. W latach 1974-1983 obowiązywał już podobny zapis. Po jego uchyleniu przez kilka lat nadrabialiśmy zapóźnienia w rozwoju.
Wzmożone protesty przeciw planom budowy kolejnych odkrywek w województwach: dolnośląskim, lubuskim, łódzkim i pomorskim oraz przeciw wzrostowi zagrożeń środowiskowych przyczyniły się do powołania w maju br. Ogólnopolskiej Koalicji „Rozwój TAK - odkrywki NIE".
- Najwyższy czas odejść od XIX-wiecznych metod pozyskiwania energii - mówi Urszula Stefanowicz z Koalicji Klimatycznej. - Na całym świecie prym zaczynają wieść odnawialne źródła energii, a Polska opiera swoją energetykę na węglu. Tymczasem jest to cenny surowiec dla wielu gałęzi przemysłu. Czy koniecznie trzeba go spalać? Nie zapominajmy, że jest on nieodnawialny i tworzy się w ziemi przez miliony lat.
Poza tym już niedługo stosowane będą inne metody wydobycia węgla niż odkrywka. Trwają prace nad wdrożeniem metody podziemnego zgazowania węgla do praktyki przemysłowej.
Świat stawia na rozwój odnawialnych źródeł energii, czystych technologii, rynku produktów i usług niskowęglowych. W tę stronę i my powinniśmy się kierować.
Budowa kopalni węgla brunatnego wiąże się nieodłącznie z degradacją przyrody - powstaniem lei depresyjnych o dużej powierzchni, odwodnieniem terenu, niszczącym wpływem na chronione gatunki roślin i zwierząt. Dla ludzi zaś oznacza dramat wysiedleń, utratę dorobku całego życia, zniszczenie infrastruktury budowanej także za pieniądze z UE.
Koalicja „Rozwój TAK - odkrywki NIE" chce zahamować plany budowy nowych odkrywek, a jednocześnie zwrócić uwagę na konieczność szybkiego rozwoju sektora odnawialnych źródeł energii.
Mimo iż wójtowie i burmistrzowie gmin zagrożonych budową kopalni odkrywkowej wystosowali do przedstawicieli rządu wiele pism, nie uzyskali odpowiedzi, czy wola mieszkańców zostanie uszanowana. Zapraszano wicepremiera Pawlaka oraz premiera Donalda Tuska do odwiedzin. Próbowano podjąć dialog. Niestety bez rezultatu. W tej sytuacji samorządowcy złożyli w zeszłym roku petycję do Parlamentu Europejskiego, w której opowiedzieli się przeciwko planom budowy odkrywek oraz zwrócili uwagę na ignorowanie przez polski rząd wyników referendum. Jak dotąd odbyły się dwa posiedzenia Komisji Petycji w Brukseli, ostatnie 15 czerwca br. Wyjaśnianie tej sprawy będzie kontynuowane. Niewykluczona jest wizyta członków Komisji w Polsce.
Z końcem czerwca br. posłowie Parlamentu Europejskiego skierowali list do premiera, w którym pytają o kontrowersyjne plany rządu polskiego.
W takich okolicznościach rodzi się społeczeństwo obywatelskie - mówią przedstawiciele Koalicji, dla której swe poparcie wyraziło wiele osób i instytucji, m.in. Stowarzyszenie Ekologiczne Eko-Unia, Centrum Zrównoważonego Rozwoju, Koalicja Klimatyczna, organizacja czeska Ekologický Právní Servis, Greenpeace Polska, Stowarzyszenie „NIE Kopalni Odkrywkowej", Stowarzyszenie Agroturystyczne Ziemi Zgierskiej i Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Zgierskiej.
Przeciwni odkrywkom mieszkańcy chcieli, by sprawa miała wymiar krajowy. Nie udało im się jednak namówić jak dotąd przedstawicieli rządu do dialogu.