Menu

Logowanie

rejestracja
01.05.2008

Po wejściu do Schengen

Henryk Jezierski

Zwalczanie przemytu materiałów radioaktywnych


Znalezienie optymalnego rozwiązania skomplikowanego problemu odpadów jądrowych i wypalonego paliwa z elektrowni jądrowych jest niezwykle trudne. Niemało kłopotów przysparza również nielegalny obrót materiałami jądrowymi i substancjami promieniotwórczymi, w tym ich przemyt przez granicę i przewóz wewnątrz kraju.

O tym, że oddziaływanie transuranowców, promieniowania alfa, beta, gamma i neutronowego może być groźne, nikogo nie trzeba przekonywać. Promieniowanie jonizujące powoduje w obojętnych atomach i cząsteczkach materii powstawanie jonów, czyli atomów lub grup atomów z ładunkiem ujemnym lub dodatnim przez oderwanie lub przyłączenie elektronów. Te efekty radiacyjne sprawiają, że powstają zakłócenia przemian biochemicznych, które warunkują prawidłowe funkcjonowanie organizmu oraz zmiany strukturalne komórek. Skutki napromieniowania mogą być albo wczesne w formie ostrej choroby popromiennej, albo późne w postaci zmian genetycznych bądź nowotworowych.

W Polsce działa system, którego zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa jądrowego i ochrony radiologicznej oraz sprawowanie nadzoru nad wykorzystaniem źródeł promieniowania. Pilnowane są granice i prowadzone kontrole wewnątrz kraju, by materiały promieniotwórcze nie dostały się w niepożądane ręce. Mogłyby bowiem być wykorzystane do ataków terrorystycznych lub np. do zbudowania brudnej bomby, gdyby ktoś zgromadził wystarczają ilość wzbogaconego uranu 235.

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej tylko w 2006 r. odnotowała 252 przypadki kradzieży radioaktywnych materiałów bądź kontrabandy. Poinformowała też, że od 2002 r. liczba tego typu przestępstw zwiększyła się bez mała o 400%. Zatrzymanie pod koniec ubiegłego roku na Słowacji handlarzy, którzy usiłowali sprzedać przeszmuglowane pół kilo uranu 235, przypomniało, że proceder kwitnie, a czarny rynek materiałów rozszczepialnych nie został zlikwidowany.

W razie zaistnienia sytuacji awaryjnej podejmowane są określone działania interwencyjne. Do zadań pracującego 24 godziny na dobę przez 7 dni tygodnia Centrum ds. Zdarzeń Radiacyjnych Państwowej Agencji Atomistyki (CEZAR) należy dokonywanie oceny poziomu dawek i skażeń, przygotowywanie ekspertyz oraz podejmowanie innych działań na miejscu zdarzenia, usuwanie skażeń i transport odpadów promieniotwórczych do zakładu unieszkodliwiania, przekazywanie informacji społecznościom narażonym w wyniku zdarzenia. Analogiczne procedury uruchamiane są w przypadkach wykrycia nielegalnego obrotu materiałami promieniotwórczymi lub prób przemycania ich przez granicę.

CEZAR pełni funkcję Krajowego Punktu Kontaktowego dla Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, Komisji Europejskiej, Rady Państw Morza Bałtyckiego, NATO oraz państw związanych z Polską umowami dwustronnymi dotyczącymi powiadamiania i współpracy w razie zaistnienia zdarzenia radiacyjnego.

Tylko w 2006 r. Straż Graniczna 127 razy zatrzymała lub zawróciła materiały radioaktywne lub produkty radioaktywnie skażone. Znamienna była odyseja 7 t skażonych kurek. Wędrowały one z Ukrainy przez Słowację do Wiednia, a stamtąd jako towar nadany w Austrii przez Czechy do Polski. Po zatrzymaniu przesyłki na granicy w Cieszynie i przebadaniu próbki przez Centralne Laboratorium Ochrony Radiologicznej grzyby zostały odesłane do nadawcy. Wkrótce jednak te same kurki próbowano bezskutecznie wwieźć do Polski z Niemiec.

Inne przykłady to prawie 2 t skażonych suszonych grzybów, które jechały do skupu w Hajnówce, 20 t skażonej sosnowej tarcicy z Białorusi przeznaczonej dla fabryki mebli, ukryte w samochodzie 4 kg skażonych jodem wyrobów ze złota i platyny, schowane pod sufitem wagonu skażone jodem ikony, 30 tys. dolarów skażonych cyrkonem (w tych ostatnich przypadkach chodziło zapewne o porachunki mafii i spowodowanie „wpadki" na granicy), ponadto wykryto źródła strontu 90, pastylki paliwa jądrowego itp.

Po akcesji Polski do Unii Europejskiej na granicach wewnętrznych wspólnoty, czyli na zachodnim i południowym odcinku granicy państwowej, w procedurach kontroli granicznej wprowadzono szereg uproszczeń. Aby jednak zapobiec nielegalnemu wwozowi na teren Polski materiałów promieniotwórczych i jądrowych, zastosowano szczegółowe kontrole typowanych transportów, a na przejściach granicznych zainstalowano wykrywające źródła promieniowania bramki.

Po przystąpieniu do strefy Schengen kontrola granic wewnętrznych UE została całkowicie zniesiona. Jej brak może wywołać poczucie bezkarności, nie da się więc wykluczyć, że liczba prób wwozu pochodzących z nielegalnych źródeł materiałów promieniotwórczych zwiększy się. W związku z tym pojawia się konieczność nasilenia kontroli wewnątrz kraju, a zwłaszcza na drogach dojazdowych do granicy.

Straż Graniczna w szerszym zakresie wyposaży swoje jednostki w przenośny radiometryczny sprzęt sygnalizacyjny i pomiarowy. Są to urządzenia najnowszej generacji, które mają niejako zastąpić usunięte z granicy wewnętrznej stacjonarne urządzenia, tzw. bramki dozymetryczne. Te częściowo zostaną przeniesione na granicę wschodnią w celu jej wzmocnienia, a częściowo wykorzystane do naprawy i modernizacji pozostałych urządzeń.

Działalność Straży Granicznej opierać się będzie na mobilnych patrolach. Korzystać one będą z schengen-busów, których wyposażenie umożliwi wszechstronną kontrolę, poczynając od dokumentów po wykrywanie brudnego uranu. Podstawowym czynnikiem hamującym przemyt będą częste kontrole drogowe, a także wysokie kary nakładane na firmy, przedsiębiorstwa i osoby prywatne zajmujące się nielegalnym obrotem materiałami promieniotwórczymi.