Z Ewą Kurdyłą, dyrektorem Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, rozmawia Beata Kopeć.
Infrastruktura: - Jaką pozycję wśród innych polskich sektorów OZE zajmuje energetyka wiatrowa? Ewa Kurdyła: - W Polsce, tak jak na całym świecie, energetyka wiatrowa jest liderem sektora OZE. W 2010 r. w naszym kraju odnotowano wzrost zainstalowanych mocy o 70% (z 724 do 1180 MW wg danych Urzędu Regulacji Energetyki), stanowiło to aż 80% wszystkich nowych instalacji w energetyce odnawialnej. Przez najbliższe 10 lat ta tendencja się utrzyma.
O tempie rozwoju technologii świadczą prognozy Komisji Europejskiej z końca 2010 r. W stosunku do wersji z 2008 r. szacowana wartość mocy zainstalowanej w energetyce wiatrowej w UE w 2020 r. wzrosła o 85% - do poziomu 222 GW.
Analizy Europejskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (EWEA), Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) czy Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW) wskazują, że w tej dziedzinie nasz kraj ma ogromny potencjał.
Od czego zależy rozwój energetyki wiatrowej w Polsce? Przede wszystkim od stabilnego systemu wsparcia. Wiele zależy też od podejścia operatorów sieci dystrybucyjnych. Powinni wreszcie spojrzeć na energetykę wiatrową przychylnym okiem i zacząć współpracować z inwestorami, np. uwzględniając ich plany w swoich planach rozwoju. Obecnie plany te są tajne. Nie wiadomo więc, ani które odcinki będą modernizowane, ani gdzie powstanie nowa sieć, a to utrudnia podejmowanie decyzji lokalizacyjnych.
W pewnym stopniu rozwój energetyki wiatrowej uzależniony jest także od poziomu akceptacji społecznej. Ludzie muszą poznać jej zalety.
Jakie są główne bariery rozwoju energetyki wiatrowej? Do najistotniejszych należy zaliczyć wysokie wymogi środowiskowe oraz wady systemu przyłączania nowych podmiotów wytwórczych do sieci, tj. częste odmowy przyłączenia, brak czytelnych i transparentnych zasad dotyczących zakresu finansowania inwestycji przez podmioty przyłączane i operatorów sieci elektroenergetycznych, „blokowanie" mocy przyłączeniowej, przewlekłość procedur.
W ostatnim czasie można zaobserwować wzrost produkcji energii elektrycznej przy wykorzystaniu przestarzałych technologii wiatrowych. Wycofane z użytkowania w krajach Europy Zachodniej są instalowane w Polsce, mimo że są źródłem olbrzymiego hałasu i stanowią poważne zagrożenie dla Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. W konsekwencji innowacyjne technologie mają utrudnioną drogę wejścia na rynek.
Dużą przeszkodą jest obecny, bardzo zły stan techniczny Krajowej Sieci Energetycznej, w zakresie możliwości przesyłowych oceniany jako dalece niewystarczający.
Co dla rozwoju energetyki wiatrowej robi polski rząd? Niestety niewiele. Szczególnie dziwi nas praktyka rządu polegająca na swoistym faworyzowaniu bardzo drogich technologii, np. energetyki jądrowej.
Energetyka wiatrowa traktowana jest u nas po macoszemu, przeciwnie niż w Europie. Przez lata zdążyliśmy się już przekonać, jak trudno nakłonić Ministerstwo Gospodarki czy Środowiska do tworzenia korzystnych dla nas rozwiązań.
„Krajowy Plan Działania w zakresie odnawialnych źródeł energii" promuje rozwój źródeł energii elektrycznej zdecydowanie droższych niż marginalnie w nim potraktowane elektrownie wiatrowe. Dokument został przesłany do KE z niemal półrocznym opóźnieniem! Bardziej opieszałe od nas były tylko Węgry.
Być może długo oczekiwana ustawa o OZE, nad którą rząd obecnie pracuje, przyniesie zmiany na lepsze.
Jakie są Państwa oczekiwania w tym zakresie? Brakuje przemyślanych reform, jednoznacznych interpretacji prawa, przez co wzrost udziału energii ze źródeł odnawialnych jest znikomy. Już wiadomo, że Polska nie osiągnęła celu indykatywnego w zakresie wytwarzania energii z OZE. W Traktacie Akcesyjnym zobowiązaliśmy się, że do 2010 r. 7,5% energii w krajowym bilansie zużycia energii elektrycznej brutto pochodzić będzie ze źródeł odnawialnych. W ubiegłym roku wszystkie źródła OZE wytworzyły ok. 9,3 TWh energii elektrycznej, co daje zaledwie 6%. Przyrost udziału energii ze źródeł odnawialnych w 2010 r. wyniósł zaledwie 0,5%. Nieosiągnięcie celu indykatywnego uzasadnia obawy o osiągnięcie celu obligatoryjnego, zwłaszcza że barier rozwoju OZE, w tym szczególnie energetyki wiatrowej, zamiast ubywać, przybywa.
Oczekujemy postępu w rozwijaniu w Polsce projektów OZE, w tym wiatrowych. Uważamy, że w działania te powinno być zaangażowane gremium ekspertów, jak również branża energetyki wiatrowej.
Potrzebna jest ogólnokrajowa kampania, która podniesie świadomość społeczeństwa oraz uzupełni wiedzę w zakresie energetyki odnawianej. Ten sektor potrzebuje prostych i transparentnych regulacji prawnych.