Wydaje się, że nie tyle potrzebna jest kontrola zgodności lokalnych planów energetycznych z polityką energetyczną państwa (art. 17 ustawy, niepoddany nowelizacji), ile rzetelna analiza potencjału energetycznego poszczególnych województw oraz współpraca przy opracowywaniu planów lokalnych, zgodnych z priorytetami wojewódzkimi oraz faktycznym zapotrzebowaniem miejscowym. Warto w tym miejscu rozważyć, wzorem działań PSE w zakresie bezpieczeństwa energetycznego, czy urzędy marszałkowskie nie powinny mieć prawa i finansowych możliwości zamawiania lokalnych źródeł energii w celu zwiększenia bezpieczeństwa miejscowego systemu energetycznego?
Inny przykład złych praktyk, to brak koordynacji pomiędzy wydatkowaniem środków unijnych na OZE i ochronę środowiska a inwestycjami zakładów energetycznych. Zapomina się często, że duże firmy energetyczne inwestują za pieniądze swoich klientów, czyli nas wszystkich. To pozwala im realizować swe biznesplany zgodnie z regułami tworzonymi przez polityków. Wkrótce kapitał dużej energetyki może stać się przepustką do działań poza kontrolą społeczną. Samorządy gminne raczej nie mają szans stać się odpowiednim partnerem dla dużych przedsiębiorstw energetycznych. Projekt nowelizacji w ogóle nie zauważa tych (i nie tylko tych) napięć i sprzeczności między sektorem samorządowym a energetycznym; tym samym nie próbuje ich rozwiązać.
Wspomniane zjawiska (a nie jest to katalog zamknięty) wskazują na liczne ułomności aktualnie obowiązującego systemu planowania energetycznego, a tym samym na pilną potrzebę wprowadzenia zmian. Coraz powszechniej akceptowana jest także konieczność oddzielnego traktowania energii elektrycznej, ciepła i gazu. Brak w projekcie nowelizacji ustawy próby realnego rozwiązania nabrzmiałych problemów rozczarowuje, bo oznacza konserwację dotychczasowego niedookreślonego stanu.
Odnosząc się do zmian proponowanych w art. 1 pkt. 26 i 27 projektu ustawy (druk nr 2176), możemy jedynie stwierdzić ich formalną spójność z pozostałymi propozycjami zmian w projekcie. Chcemy jednak wyraźnie podkreślić ich merytoryczną pozorność i nieadekwatność do rzeczywistych potrzeb oraz obecnej struktury własnościowej energetyki.
W naszym przekonaniu pożądane (i konieczne) zmiany ustawy Prawo energetyczne odnoszące się do samorządów terytorialnych, a w konsekwencji do społecznej kontroli wydatkowania środków pochodzących od konsumentów, winny pójść w kierunku umożliwienia samorządom skutecznego prowadzenia lokalnej polityki energetycznej, spójnej z polityką energetyczną państwa i przejmującej część jej zadań z pożytkiem dla konsumentów energii oraz gospodarki. W związku z powyższym postulujemy, aby:
- Zawartość „Projektu założeń do planu zaopatrzenia w ciepło, energię elektryczną i paliwa gazowe" określało, oddzielnie dla każdego z tych mediów, rozporządzenie ministra gospodarki - zmiana dotyczy art. 19 ust. 3 ustawy Prawo energetyczne, niepoddanego nowelizacji.
- „Projekt założeń..." oprócz gmin sporządzały także województwa, które powinny odpowiadać za ich koordynację i konsolidację. Tak jak dzisiaj samorządy odpowiadają za zdrowie i edukację swoich wyborców, tak powinny dbać o lokalne bezpieczeństwo energetyczne oraz efektywność planowania i wykorzystania energii.
- Powołać organ do spraw efektywności energetycznej, który m.in. wspomagałby wiedzą samorząd terytorialny, dzisiaj zdany na specjalistów od wielkiej energetyki, reprezentujących swoje interesy.
- Zlikwidować podłoże patologicznej sytuacji w oświetleniu miejsc publicznych poprzez przywrócenie samorządom gminnym prawa własności do tego oświetlenia.