Zgodnie z art. 18 ust. 1 pp. 3 Prawa Energetycznego to gminy ponoszą koszty związane z eksploatacją i modernizacją oświetlenia ulicznego na swoim terenie, chociaż w 85% oświetlenie to stanowi własność zakładów energetycznych. Taka sytuacja jest źródłem wielu problemów.
Według Zbigniewa Szulca z Kancelarii Doradztwa Energetycznego „eko.wat" Sp. z o.o. zakłady energetyczne jako właściciele infrastruktury oświetleniowej modernizowały nie więcej niż 30-50 tys. opraw rocznie. Nie zawsze też są zainteresowane wprowadzaniem oszczędnych rozwiązań, zwłaszcza gdy są właścicielami i serwisantami całej sieci oświetleniowej w gminie. Skutkiem tego jest zawyżanie cen modernizacji lub eksploatacji oświetlenia oraz utrudnianie dostępu konkurencyjnym firmom. Co gorsza udział gminy zostaje zredukowany do roli biernego płatnika wszelkich należności.
Nie ulega wątpliwości, że potrzebne są zmiany prawne, które uregulują kwestię własności pomiędzy stronami. Do tego czasu gminy we własnym zakresie muszą porozumiewać się z właścicielami oświetlenia, zawierać umowy, egzekwować swoje prawa, mobilizować opinię publiczną, parlamentarzystów do podjęcia działań w kierunku zmiany sytuacji prawnej.
Półtora roku temu Kancelaria Doradztwa Energetycznego „eko.wat" Sp. z o.o. próbowała ocenić skalę problemu w kontekście dyrektyw Unii Europejskiej dotyczących oszczędności energii. Do 2020 r. zużycie energii powinno zmaleć o 20%, wskutek czego emisja dwutlenku węgla do atmosfery zostanie zredukowana o 780 mln ton rocznie
1. Bazując na ówczesnych cenach energii elektrycznej, oszacowano, że dzięki modernizacji oświetlenia polskie gminy mogłyby zaoszczędzić w ciągu roku ok. 540 mln zł. Wystarczyłoby zmniejszyć energochłonność za pomocą wymiany starych opraw oświetleniowych oraz upodmiotowić gminy w zakresie prowadzenia eksploatacji i uzyskania własności. W zależności od wariantu modernizacji i uwarunkowań lokalnych przyniosłoby to oszczędności rzędu 50% ówczesnych kosztów.
Skąd pochodzą środki na modernizację oświetlenia? Rozwiązaniem jest włączenie inwestycji do planu modernizacji drogi. W Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko brakuje jednak bezpośrednich zapisów umożliwiających finansowanie projektów z zakresu modernizacji oświetlenia ulicznego. - Fundusze unijne potraktowały sprawę oświetlenia ulicznego i drogowego po macoszemu - podsumowuje Zbigniew Szulc. - Wskazane byłoby skorygowanie tego jeszcze w okresie do 2013 r. albo uwzględnienie tego przy konstrukcji funduszy na następny okres.
Innym sposobem jest zaciągnięcie kredytu lub sfinansowanie inwestycji przy udziale trzeciej strony. Środki na spłatę inwestycji mogą pochodzić z oszczędności wynikających z obniżenia zużycia energii elektrycznej.
W procesie modernizacji nie wystarczy jednak skupić się tylko na wymianie energochłonnych opraw rtęciowych na nowsze oprawy sodowe. To, czy w przyszłości będziemy mogli w sposób przemyślany zarządzać oświetleniem ulicznym, czy zredukujemy emisję gazów wpływających na ocieplenie klimatu, zależy od uświadomienia sobie wagi problemu i na początku od uregulowania spraw własnościowych sieci oświetleniowych. - Nie jest to nawet kwestią mody czy nakazem Unii Europejskiej, ale zwyczajną koniecznością - mówi Zbigniew Szulc.