Mówiąc o kotłach opalanych drewnem, nie można pominąć kotłów, w których spala się wszystko (niestety, także wszystkie śmieci, o czym przekonują się sąsiedzi palacza skazani na wdychanie zasmrodzonego powietrza).
Zupełnie innym typem urządzeń grzewczych są kotły z odgazowaniem (najczęściej są to 3 komory), czyli takie, w których najpierw drewno przemienia się w gaz (starsi czytelnicy mogą pamiętać jeszcze samochody napędzane tzw. holzgazem), a dopiero potem ten gaz jest spalany. W pierwszej komorze następuje suszenie i odgazowanie materiału drzewnego, w drugiej (dolna część komory załadowczej) - spalanie mieszaniny gazu drzewnego i powietrza wtórnego, w trzeciej zaś dopalanie płomienia i oddawanie ciepła.
Reasumując, występujące pod różnymi postaciami drewno różni się także technologią spalania, jednak w przeciwieństwie do gazu czy oleju opałowego to paliwo znajduje się w zasięgu ręki. Nie trzeba sprowadzać go z daleka. Przy odpowiedniej gospodarce zasobami leśnymi nie powinno go nigdy zabraknąć. Nie przypuszczam też, aby koszt energii cieplnej wytworzonej z takiego paliwa przekroczył koszt ciepła wyprodukowanego z innych źródeł.
Z drugiej strony jednak twierdzenie, że jest to najtańsze paliwo, należy niewątpliwie zaliczyć do mitów. Wystarczy zapoznać się z warunkami, jakie powinno spełniać drewno przeznaczone do spalania np. w kotłach z odgazowaniem.
Drzewa najlepiej ścinać w okresie zimowym, kiedy przestają krążyć w nich soki. Po ścięciu drewno należy pociąć na odcinki długości około 35-
-45 cm i w jak najkrótszym czasie przerąbać na połówki lub ćwiartki. Od tego zależy bowiem długość jego schnięcia. Odpowiednio przygotowane drewno powinno być składowane przez okres od 18 do 24 miesięcy w przewiewnym i możliwie zadaszonym miejscu.
Ciekawostkę stanowi przygotowanie dębiny, która ze względu na dużą gęstość oraz zawartość taniny (garbnika) przez 12 miesięcy powinna pozostawać na wolnym powietrzu (i deszczu), następnie pod przykryciem, a wreszcie przez 2-3 lata powinna być suszona. Po 2 latach składowania drewno będzie wolne od garbników, lotnych składników żywicy, terpentyny itp., a jego wilgotność osiągnie 15-20%, co uważa się za właściwy poziom wysuszenia.
Nie ma idealnych sposobów wytwarzania ciepła. Każdy ma swoje plusy i minusy. Jednak długie składowanie drewna przed spaleniem dla mnie osobiście jest wadą. Ile trzeba mieć miejsca, aby coś takiego robić prawidłowo?
Na szczęście każdy sam wybiera sobie sposób ogrzewania. Ja mam tylko pomóc w podjęciu decyzji.