Menu

Logowanie

rejestracja
01.02.2008

Drewno jako źródło ciepła - mity i rzeczywistość

Jerzy Kosieradzki

Zeszłoroczne doświadczenia Europy, a szczególnie Ukrainy, z dostawami rosyjskiego gazu (nie wiadomo, czy to się nie powtórzy) na nowo rozbudziły dyskusję o tym, czym palić w kotłach centralnego ogrzewania



Gdy przed ponad 20 laty rozpoczynałem budowę domu, projektujący go architekt (i zarazem mój teść) powiedział: „pamiętaj, w każdym pomieszczeniu musisz mieć możliwość zainstalowania «kozy» (dla młodszych czytelników wyjaśnienie: «koza» to nazwa opalanego drewnem lub węglem małego stalowego bądź żeliwnego piecyka z rurą, ustawianego w czasie wojny i zaraz po niej bezpośrednio w ogrzewanych pomieszczeniach). Gaz gazem, a pewne jest tylko drewno". Czy miał rację?



Zacznijmy od tego, czym dziś dysponujemy. Najdłużej w użyciu są paliwa stałe: węgiel kamienny i brunatny (w Polsce rzadko wykorzystywany), drewno w rozmaitej postaci, słoma, zboża energetyczne (te dwa ostatnie paliwa dopiero zaczynają istnieć na rynku). Dużą popularnością cieszą się: olej opałowy, gaz ziemny i płynny, energia elektryczna - wykorzystana bezpośrednio lub za pomocą pompy ciepła. Listę zamyka geotermia (ciepło ziemi) i energia słoneczna, oba źródła ciepła w Polsce jeszcze bardzo mało rozpowszechnione.



Drewno to paliwo, które wzbudza zarówno entuzjazm (tanie), jak i pogardę (palić drewnem to żaden postęp). Obie skrajne opinie uważam za nieuzasadnione, jak każde inne paliwo również to ma swoje zalety i wady. Trzeba tylko o tym pamiętać, dokonując wyboru źródła ciepła.



Podjęcie ostatecznej decyzji powinno poprzedzać zebranie informacji o danym paliwie. Należy wiedzieć, że 1 m3 drewna litego odpowiada 2,5 m3 zrębków i 0,5 t granulatu drzewnego lub 1,2-1,4 m3 szczap drewnianych. Wartość opałowa drewna zależy od jego wilgotności. Drewno suche to 18 MJ/kg, przy wilgotności 30% wartość ta spada do około 13 MJ/kg (węgiel ma 26 MJ/kg, a olej 42 MJ/kg). Zatem aby uzyskać określony efekt cieplny, trzeba spalić więcej drewna. Nie jest to jednak równoznaczne ze wzrostem kosztów uzyskanej energii cieplnej.



Ile trudności nastręcza prawidłowe wyliczenie kosztów ogrzewania, pokazuje ostatnia podwyżka cen gazu oraz wahania cen oleju opałowego. Wprowadzenie podatku od korzystania z energii cieplnej ziemi (geotermia) podniosło koszt ogrzewania w Zakopanem o 35% (wiadomość z TVP). Czy w takich warunkach ktokolwiek odważy się zapewnić inwestora, że projektując określony system, proponuje mu najkorzystniejszy sposób ogrzewania?