Menu

Logowanie

rejestracja
01.03.2011

Dlaczego energetyka jądrowa?

Beata Kopeć

W dokumencie „Polityka energetyczna Polski do 2030 roku" przyjętym przez Radę Ministrów w listopadzie 2009 roku czytamy, że „Polityka energetyczna państwa zakłada wykorzystanie węgla jako głównego paliwa dla elektroenergetyki w celu zagwarantowania odpowiedniego stopnia bezpieczeństwa energetycznego kraju"*. Polskie zasoby węgla mają być „stabilizatorem bezpieczeństwa energetycznego", a ponieważ obecnie eksploatowane złoża są na wyczerpaniu, planuje się, że do 2030 r. przygotowane zostaną do eksploatacji nowe złoża.


Tymczasem senator prof. Andrzej Misiołek wskazuje na możliwość doskonalszego wykorzystania bogactwa naturalnego, jakim jest węgiel. Mając świadomość, że jest to źródło ogromnej liczby cennych związków chemicznych, zamiast po prostu go spalać, w niedalekiej przyszłości ludzkość może zacząć eksploatować węgiel bardziej efektywnie.

Gwarantem bezpieczeństwa energetycznego kraju ma być przy tym dywersyfikacja źródeł i kierunków dostaw surowców energetycznych. Zakłada się rozwój OZE oraz rozwój energetyki jądrowej. Czy jednak Polskę stać na tak duże nakłady finansowe na inwestycje w energetyce i czy możliwy jest rozwój w tak wielu kierunkach równocześnie?

- Na pewno warto inwestować w energetykę jądrową - dowodzi dr T. Teluk. - Przemawiają za tym zarówno koszty, jak i uwarunkowania technologiczne czy gospodarcze. Jak wynika z obliczeń, energia jądrowa jest 3-krotnie tańsza od energii wiatrowej, a ponadto zyskuje się gwarancję niezawodności i ciągłości dostaw. Porównując koszty kapitałowe, eksploatacyjne, koszty paliwa i emisji CO2 oraz biorąc pod uwagę dostępne metody wytwarzania energii w długim okresie dla potrzeb przemysłowych, energia jądrowa stanowi najtańszą dostępną na rynku energię. Koszty jej produkcji, jak wskazują doświadczenia amerykańskie, są niezależne od wahań cen paliwa, a także kosztów emisji CO2.

Analizując ostatnie nakłady na budowę bloków energetycznych na świecie, można oszacować koszty budowy elektrowni jądrowej - w przypadku elektrowni o mocy 1000 MW to wydatek ok. 4 mld €.

W Polsce jak na razie mają powstać 2 elektrownie. Jeśli każda z nich będzie miała moc 3000 MW, to koszt ich budowy wyniesie ok. 100 mld zł. Jednak, jak twierdzi dr Bolesław Jankowski, wiceprezes EnergSys Sp. z o.o., w krajach, w których głównym surowcem energetycznym jest węgiel, takich jak Polska, opłacalność inwestowania w energetykę jądrową jest wątpliwa.

Trudno przewidzieć, czy w niedalekiej przyszłości w celu pozyskania energii ludzkość nie wykorzysta zjawiska fuzji jądrowej. Od 50 lat liderem w badaniach nad fuzją jądrową jest Europa; por. program związany z tokamakiem JET (Joint European Torus) i reaktorem ITER. Podczas tej reakcji energia powstaje podobnie jak wewnątrz Słońca; paliwem jest wodór, a produktem hel. Jest to ekologiczny, superczysty sposób wytwarzania ogromnych ilości energii, który mógłby zastąpić wszystkie inne znane źródła.

Inwestycje w energetykę jądrową rozpatruje się w perspektywie 60-100 lat, zatem przy podejmowaniu decyzji muszą być brane pod uwagę różne aspekty.

Za budową elektrowni jądrowych na terenie Polski przemawia to, że koncepcja ta pozostaje w zgodzie z dominującymi ostatnio w polityce europejskiej trendami - polityka klimatyczna, która winą za zmiany w klimacie obciąża przemysłową działalność człowieka, wymusza ograniczanie emisji CO2 do atmosfery, a tym samym przestawianie się na niskoemisyjne technologie wytwarzania energii, jak w przypadku energii jądrowej. Jako kraj członkowski UE Polska zobowiązana jest do realizowania zawartych w rozmaitych dokumentach postanowień (cel 3x20%, pakiet klimatyczno-energetyczny, protokół z Kioto). Coraz częściej jednak i głośniej mówi się o micie globalnego ocieplenia, a słychać nawet głosy dowodzące, że celem polityki klimatycznej wcale nie jest ochrona klimatu i redukcja gazów cieplarnianych, tylko przymusowa transformacja technologii wytwarzania energii. Zdaniem dr. Teluka pieniądze, które pochłania polityka klimatyczna, lepiej byłoby przeznaczyć na budowę elektrowni jądrowych. Z jednej strony więc polityka klimatyczna sprzyja inwestowaniu w energetykę jądrową, z drugiej zaś wiąże się z dużymi wydatkami.

- Dla Polski priorytetem powinna być budowa własnych reaktorów jądrowych, a nie realizacja forsowanej przez Brukselę polityki ograniczania emisji CO2. Szacuje się, że wynikające z tego obowiązku nasze obciążenia finansowe wyniosą w latach 2010-2030 7 bln zł. Podobna kwota wystarczyłaby na budowę kilku reaktorów o mocy 1300 MW.

Zapotrzebowanie na energię w naszym kraju rośnie wraz z rozwojem gospodarki. Zakłada się, że w 2030 r. wyniesie 186 TWh netto (w 2007 r. było to 114 TWh). W takiej sytuacji nowe jej źródła stanowią ważną opcję dywersyfikacyjną. Mogą bowiem stymulować wzrost konkurencyjności rynku oraz długoterminowy wzrost gospodarczy. Polski Komitet Światowej Rady Energetycznej stwierdził, że bez budowy elektrowni jądrowych nasz kraj nie zdoła w przyszłości pokryć zapotrzebowania na energię elektryczną**.


*„Polityka energetyczna Polski do 2030 roku". Dokument przyjęty przez Radę Ministrów w dniu 10 listopada 2009 r. Ministerstwo Gospodarki.
Dokument zawiera stworzone przez resort podstawy do opracowania programu polskiej energetyki jądrowej. Wskazano działania, jakie należy podjąć w najbliższych latach, aby możliwie szybko uruchomić w Polsce pierwsze tego typu instalacje. Poza przygotowaniem odpowiedniego instrumentarium prawnego i organizacyjnego powinny zostać zapewnione warunki do wybudowania i uruchomienia elektrowni jądrowych w oparciu o sprawdzone i bezpieczne technologie.

** jw.