Stolicę naszego kraju zamieszkuje obecnie 2 mln 500 tys. osób (zameldowanych jest tylko 1 mln 700 tys.). Szacuje się, że do 2030 r. liczba ta wzrośnie i wyniesie prawie 4 mln (2 mln 500 tys. zameldowanych osób).
Wraz ze wzrostem zaludnienia obserwuje się wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną. Coraz większego znaczenia nabiera więc zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego metropoliom. Przewiduje się, że największe problemy z dostawą energii elektrycznej wystąpią w latach 2015-2017, ale już dziś trzeba o nich dyskutować i szukać odpowiednich rozwiązań.
Bezpieczeństwo energetyczne jest jednym z priorytetów polityki energetycznej Polski i wiąże się z poprawą efektywności energetycznej, ta zaś uzależniona jest od sprawności przetwarzania i użytkowania energii, ale i od ciągłości dostaw paliw i energii, od budowy i modernizacji sieci, od budowy połączeń transgranicznych, od rozwoju rynku paliw i energii, od wdrażania nowych źródeł - OZE, energetyki jądrowej czy gazu łupkowego.
Inwestycjom w energetyce sprzyja właściwe ustawodawstwo. Niestety trwające w ministerstwie prace nad ustawą o korytarzach przesyłowych nie zostały ukończone w minionej kadencji sejmu. Zapisy w ustawie O planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz w prawie budowlanym skutecznie blokują rozwój nowych inwestycji.
- Problemy, z jakimi teraz się borykamy, są następstwem wcześniejszych zaniedbań - mówi poseł Janusz Piechociński. - W ciągu 20 lat nie zatroszczono się o wydzielenie pasów potrzebnych dla korytarzy przesyłowych. Brak planów zagospodarowania przestrzennego przyczynił się do tego, że aglomeracje miejskie rozrosły się w sposób niekontrolowany.
W obecnej kadencji powinniśmy przenieść energetykę przesyłową do resortu infrastruktury, wdrożyć ustawy o korytarzach przesyłowych i inwestycjach liniowych, a także położyć nacisk na efektywność procesów inwestycyjnych i pobudzenie konkurencyjności w branży energetycznej. Liczy się nie tylko bezpieczeństwo energetyczne, lecz także akceptowalna dla odbiorcy końcowego, możliwie niska cena energii.
Budowę nowych linii, a także naprawy i modernizacje istniejących niewątpliwie ułatwiłaby inwestorom specustwa. Chodzi o nadanie tego rodzaju inwestycjom statusu celu publicznego. Uprościłoby to pozyskiwanie terenów pod przyszłe inwestycje.
Przemysław Zaleski, wiceprezes zarządu ds. handlowych ENEA Operator, mówi, że działania związane z przygotowaniem inwestycji, uzyskaniem decyzji prawnych, środowiskowych i administracyjnych zajmują pracownikom Operatora 63% ich czasu pracy. Najtrudniej jest porozumieć się z administracją samorządową.
Prezes Zaleski zwraca też uwagę, że przyłączenie energii ze źródeł odnawialnych do systemu wymaga przystosowania sieci, a to wiąże się z dodatkowymi kosztami, z czego trzeba zdawać sobie sprawę. Przede wszystkim jednak konieczna jest zmiana podejścia do zarządzania siecią.
Bezpieczeństwo energetyczne metropolii związane jest z ciągłością dostaw, jakością usług (relacje między klientem a przedsiębiorstwem energetycznym) i jakością dostaw energii.
Jak podaje prof. Krzysztof Żmijewski, sekretarz generalny Społecznej Rady Narodowego Programu Redukcji Emisji, średnia przerwa w dostawie energii elektrycznej w Polsce wynosi 6,5 h na jednego odbiorcę. W Niemczech jest to 15 min. Średnia europejska wynosi 50 min.
O jakość usług i dostaw dbają przedsiębiorstwa energetyczne. Mają one obowiązek publikowania wskaźników ciągłości dostaw. Na podstawie tych danych wyliczane są wskaźniki dla całego kraju. Przedsiębiorstwa posiadają własne plany rozwojowe, które przedkładają do zatwierdzenia prezesowi URE. Obejmują one zarówno inwestycje w sieci tradycyjne, jak i w inteligentne systemy elektroenergetyczne Smart Grid.