Menu

Logowanie

rejestracja
01.03.2011

Z doświadczeń zarządcy dróg samorządowych

Ze Stanisławem Szumkowskim, kierownikiem Rejonu Dróg Wojewódzkich i dyrektorem Powiatowego Zarządu Dróg w Kętrzynie, o sytuacji na drogach samorządowych rozmawia Anna Krawczyk.


Infrastruktura: - Jak wygląda finansowanie dwóch sieci drogowych, którymi Pan zarządza? Czy środki, którymi Pan dysponuje, wystarczają na pokrycie potrzeb?

Stanisław Szumkowski: - Środki przeznaczone na drogi wojewódzkie pochodzą z budżetu sejmiku województwa, a na drogi powiatowe - z budżetu powiatu. Finanse na utrzymanie obu sieci przekazywane są do Rejonu Dróg w Kętrzynie, który przygotowuje rozliczenia dla Zarządu Dróg Wojewódzkich w Olsztynie oraz dla Zarządu Powiatu. Zarząd Powiatu przedstawia plan robót, który Rejon realizuje.

Pieniędzy w stosunku do potrzeb w przypadku obu sieci jest zbyt mało, jednak sytuacja dróg wojewódzkich jest o niebo lepsza. Na bieżące utrzymanie 1 km takiej drogi przeznacza się ponad 20 tys. zł (na utrzymanie 1 km drogi powiatowej tylko 3 tys. zł). Dodatkowo niektóre z inwestycji realizowane są przy udziale środków pochodzących z Regionalnych Programów Operacyjnych.

Trudno sobie wyobrazić, jak Zarządy Dróg Powiatowych funkcjonowały, zanim rząd opracował Narodowy Program Przebudowy Dróg Lokalnych. Dzięki państwowemu dofinansowaniu powstało już wiele kilometrów dróg (tzw. schetynówek).

Ciężka sytuacja dróg powiatowych nie jest dla decydentów żadną tajemnicą. Wszyscy mówią o konieczności udzielenia finansowego wsparcia. Niestety mimo składanych obietnic od lat nie możemy doczekać się konkretnych działań.

Czego najbardziej potrzebują zarządcy dróg samorządowych?

Po pierwsze pilnie potrzebujemy zwiększenia nakładów finansowych, szczególnie na sieć dróg powiatowych.

Po drugie odczuwamy dotkliwy brak kadry technicznej, co jest spowodowane zbyt niskimi płacami w sferze budżetowej.

Jaką część rocznego budżetu pochłonęło zimowe utrzymanie dróg?

Trudno to oszacować, bo zima się jeszcze nie skończyła. Z danych z początku lutego wynika, że do tej pory „akcja zima" pochłonęła 40-50% budżetu dróg wojewódzkich oraz ponad 50% budżetu dróg powiatowych.

Czy w związku z tym wystarczy pieniędzy na remonty?

Remonty cząstkowe to jeden z istotniejszych czynników wpływających na bezpieczeństwo ruchu drogowego, dlatego środki na nie muszą się znaleźć. Zrezygnujemy z innych prac utrzymaniowych, jeśli zajdzie taka konieczność.

Jakie są największe problemy, z którymi Pan się na co dzień boryka?

Na pierwszym miejscu wymieniłbym niedostateczne nakłady na drogi, a zaraz na drugim - przygotowanie inwestycji. Wiele trudności nastręcza uzyskanie zezwolenia na realizację inwestycji drogowych. Aby je zdobyć, potrzebna jest decyzja o uwarunkowaniach środowiskowych. Brak zgody na wycinkę drzew to bariera praktycznie nie do pokonania. A trzeba jeszcze się liczyć z protestami organizacji ekologicznych. Jak zatem przebudować drogę, na krawędzi której rosną drzewa, jak poprawić jej geometrię, jak uzyskać wymagane parametry techniczne?

Fakt, że w naszym regionie występuje tzw. pachnica dębowa (mały owad chroniony prawem unijnym), jest wykorzystywany przez „ekologów" blokujących wydanie zgody na wycinkę drzew. Oprócz pachnicy dębowej czynnikami przyrodniczymi hamującymi przygotowanie inwestycji są chronione gatunki porostów nadrzewnych oraz nietoperze, które potencjalnie mogą się gnieździć w dziuplach w przydrożnych drzewach.

Przygotowanie inwestycji opóźnia także konieczność uzyskania pozytywnej opinii Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków odnośnie do wycinki drzew przydrożnych wskazanych do ochrony krajobrazowej.

Występowanie tego rodzaju utrudnień nie oznacza jednak, że inwestycje nie będą realizowane. Prowadzone są rozmowy i wypracowywany jest kompromis inwestorsko-przyrodniczo-konserwatorski.

Uważam jednak, że prawo przedkładające ochronę drzew nad bezpieczeństwo ludzi powinno być zmienione.

Jakie inwestycje planuje Pan na ten rok?

Wykorzystując dofinansowanie z NPPDL, zamierzamy przebudować dwa odcinki dróg powiatowych: Korsze-Równina Górna o długości 7,845 km oraz Srokowo-Wilczyny o długości 5,0 km.

Planujemy też przebudowę na długości 3 km ul. Kętrzyńskiej w Bartoszycach w ciągu drogi wojewódzkiej nr 592. Inwestycja pochłonie ponad 17 mln zł.

Dziękuję za rozmowę.