Menu

Logowanie

rejestracja
01.05.2011

Wypowiedź Tomasza Rudnickiego, zastępcy Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad

O tym, na co GDDKiA będzie zwracała uwagę przy odbiorze prac i jakie są najczęstsze zaniedbania wykonawców mówi zastępca Generalnego Dyrektora Tomasz Rudnicki.


Przede wszystkim zależy nam na tym, aby oddawane do użytku drogi były trwałe i dobrej jakości. Niestety nie wszyscy wykonawcy przykładają dostateczną wagę do spraw jakości. Bywa, że pakiety warstw różnią się od tego, co zakładano w projekcie. Zdarza się, że układane warstwy nie mają odpowiedniej grubości, co skutkuje zmniejszeniem trwałości drogi. Przy odbiorze każdej warstwy ulegającej zakryciu będą przeprowadzane szczegółowe kontrole. Nie dopuścimy do tego, by warstwy były układane bez wcześniejszego odbioru. Zgodność każdej z wbudowanych warstw ze specyfikacją musi być potwierdzona badaniami.

Nierówności nawierzchni obniżają komfort jazdy i poziom bezpieczeństwa. Ich powstawanie to efekt zaniedbań. Rozściełacz powinien pracować bez zatrzymywania się, w sposób ciągły. Tymczasem dojeżdżające do niego samochody uderzają w niego i powodują, że rozściełacz zwalnia bądź przyspiesza.

Błędy popełniane są też na etapie produkcji mieszanek mineralno-asfaltowych. Receptura zakłada obecność konkretnych ilości asfaltu. Producenci natomiast, aby zaoszczędzić na najdroższym składniku mieszanki, dodają minimalną tolerowaną ilość. W naszym odczuciu tak sporządzona mieszanka nie spełnia wymagań. O składzie mieszanki informują wydruki z maszyny, które będziemy sprawdzać.

W przypadku badań będziemy zwracać uwagę na podstawowe wymagania: grubość warstwy, ilość asfaltu, zagęszczenie warstwy i próżnię. W masie nie może występować zbyt wiele próżni, ponieważ przedostaje się do niej woda, która powoduje wysadziny, a później odpryski.

Wskutek braku stanowisk do czyszczenia kół warstwy są zanieczyszczane, co zmniejsza ich łączliwość z kolejną warstwą. Skontrolujemy zapisy w specyfikacjach, a nadzór będzie sprawdzał, czy samochody wjeżdżające na wcześniej przygotowaną warstwę mają czyste koła.

Poza kwestiami technicznymi (jak np. temperatura układania) oraz sprzętowymi (np. ilość walców) istotna jest także kultura pracy. Na polskim rynku działają znane firmy zatrudniające dobrych specjalistów. Dysponujemy dosyć dużą liczbą pracowników fizycznych, dobrą kadrą zarządzającą, ale brakuje szczebla pośredniego, tj. osób z wykształceniem technicznym (w Niemczech są to majstrowie). Właśnie tacy obecni codziennie na budowie technicy-majstrowie powinni decydować o jakości wykonawstwa. To oni powinni pilnować, nadzorować i wskazywać, co należy poprawić, a nie, jak to ma miejsce obecnie, robotnik czy dyrektor kontraktu.