Menu

Logowanie

rejestracja
01.05.2007

Nowoczesne technologie i doradztwo

Z Piotrem Heinrichem, prezesem zarządu ORLEN Asfalt, rozmawia Joanna Nikolska


Infrastruktura: 18 kwietnia dowiedzieliśmy się, że Polska i Ukraina będą gospodarzami Mistrzostw Europy w piłce nożnej. Dla naszego kraju to niewątpliwie ogromna szansa i wielkie wyzwanie dla branży drogownictwa. W ciągu najbliższych lat dróg powinno przybywać jak grzybów po deszczu. Tymczasem dynamicznie wprowadzany w życie narodowy program budowy autostrad już teraz wymaga zaangażowania olbrzymiej ilości środków i materiałów budowlanych. Rodzi się więc pytanie: czy wystarczy asfaltu i na budowę podstawowej sieci dróg, i dróg dojazdowych do stadionów?

Piotr Heinrich: Nie jestem wielkim fanem piłki nożnej, ale osobiście bardzo cieszy mnie fakt organizowania EURO 2012 w naszym kraju i będę z całego serca kibicował polskiej reprezentacji. W tej chwili stoimy przed faktem dokonanym, nie pozostaje nam nic innego, jak tylko szybko wybudować ciągi komunikacyjne, stadiony i inne elementy infrastruktury. Dla naszej branży oznacza to wytężoną pracę i konieczność rozwiązania wielu problemów organizacyjnych technicznych i logistycznych. Wyjątkowo, w przypadku organizowania właśnie tej imprezy sportowej, czuję się osobiście zaangażowany i dlatego życzę Panu Ministrowi Transportu jak i kolegom inżynierom z naszej branży dużo zdrowia i wytrwałości, bo dobra kondycja i energia do walki z, powszechnie znanym w naszym kraju, oporem materii z pewnością będzie im potrzebna.


Rozbudowa infrastruktury komunikacyjnej wymaga koordynacji działań w wielu sektorach. Organizacja robót i dostęp do materiałów budowlanych to tylko niektóre z nich. Na budowę 1 km dwupasmowej drogi potrzeba około 1000 ton asfaltu. Już w zeszłym roku sprzedaż asfaltów w Polsce osiągnęła rekordowy poziom 1,4 mln ton, a przewiduje się, że w przyszłości polskie rafinerie powinny produkować około 1,8 mln ton asfaltów rocznie.

Spodziewając się takiego rozwoju wydarzeń, w lipcu ubiegłego roku uruchomiliśmy w zakładzie w Płocku nową instalację służącą do modyfikacji asfaltów drogowych. Jest to jedna z największych i najnowocześniejszych tego typu instalacji w Europie. Dzięki niej zwiększyliśmy naszą dzienną wydajność wytwórczą asfaltów modyfikowanych ORBITON o 500 ton.

Poza zakładem w Płocku posiadamy także zakład produkcyjny w Trzebini, który obsługuje klientów zlokalizowanych na południu Polski, a ponadto poszerza naszą ofertę o produkty niszowe, na które jest mniejsze zapotrzebowanie.

Większościowy udziałowiec naszej spółki - PKN Orlen - zaangażował się kapitałowo w czeskim Unipetrolu oraz w litewskiej rafinerii Mazeikiu. Zdolności zaopatrzeniowe ORLEN Asfalt stale więc rosną.

- Panie Prezesie, jest Pan związany z rynkiem asfaltów od lat 90. ubiegłego stulecia. Proszę powiedzieć, jak na przestrzeni czasu zmieniały się technologie produkcji nawierzchni asfaltowych?

- Jeszcze do niedawna największym powodzeniem cieszyły się tzw. asfalty zwykłe, gatunków 35/50 i 50/70. Jednak bardzo szybko zauważono zalety asfaltów modyfikowanych. Obserwuję to choćby na przykładzie wzrostu sprzedaży naszego ORBITONU. Produkt ten powstał w odpowiedzi na zapotrzebowanie na trwałe nawierzchnie drogowe, odporne na zmienne warunki klimatyczne i duże obciążenie transportem towarowym.

Grupę produktów porównywalną z asfaltami modyfikowanymi pod względem wolumenu stanowią asfalty przemysłowe. Ich głównymi odbiorcami są producenci pokryć dachowych i materiałów hydroizolacyjnych.

Coraz większe znaczenie i zastosowanie w budownictwie drogowym będą też miały tzw. asfalty drogowe wielorodzajowe. Nasze asfalty wielorodzajowe BITREX to na polskim rynku wciąż jeszcze produkty nowe, które dopiero zdobywają zaufanie projektantów i inwestorów.