Menu

Logowanie

rejestracja
01.01.2010

Maszyny w rękach wykonawców

- Czy podobne problemy nie dotykają także dużych firm? Przecież utrzymanie parku maszynowego sporo kosztuje.

- Każda firma chce, aby sprzęt, którym dysponuje, był w użyciu. Przy mniejszej liczbie realizowanych projektów część sprzętu nie jest wykorzystywana, chociaż jest utrzymywana w gotowości technicznej. To oznacza dodatkowe koszty.

Duże firmy mogą i muszą dbać o utrzymanie parku maszynowego we właściwym stanie. W ich posiadaniu jest kilkadziesiąt lub nawet kilkaset maszyn oraz wytwórnie mas bitumicznych. Z jednej strony dysponowanie parkiem maszynowym każdorazowo ujęte jest w warunkach zamówienia, z drugiej zaś jest kwestią prestiżu. Jeżeli firma chce wygrywać duże przetargi, musi wykazać się sprawnym sprzętem. Niejednokrotnie przed wyborem firmy inwestor chce obejrzeć maszyny, a nie tylko wysłuchać deklaracji o ich dobrym stanie technicznym i o wyszkolonej kadrze.

- Czy firmy korzystają z nowych rozwiązań technologicznych i dobrego sprzętu?


- Każdy rok przynosi jakieś nowe rozwiązania w technologii maszyn i urządzeń budowlanych. Coraz rzadziej na dużych budowach spotkamy żurawie samojezdne i dźwigi na podwoziu stara, czyli sprzęt kupowany z tzw. zapasów nienaruszalnych wojska (demobilu).

Nowy sprzęt jest standardowo wyposażony w kabinę chroniącą przed hałasem, zgnieceniem. Jest odpowiednio oznakowany, oświetlony, zabezpieczony przed przypadkowym uruchomieniem. Kupując nowe maszyny, firmy korzystają z najnowszych technologii. Oferta handlowa specjalistycznego sprzętu budowlanego jest bardzo bogata. Można wybierać z oferty wielu firm. Także wypożyczalnie oferują szeroki asortyment sprzętu. Samych tylko rodzajów koparko-ładowarek jest kilkadziesiąt. Operatorzy w dużych koncernach znają typy i marki maszyn dostępnych w Europie.

- Czy maszyny są bezpieczne dla środowiska naturalnego?

- Używany na budowach sprzęt nie powinien stwarzać zagrożenia ekologicznego. Nie wolno korzystać z maszyn, z których np. wycieka olej. Niestety na małych budowach takie maszyny spotyka się dość często.

Na każdej budowie powinna znajdować się tzw. apteczka ekologiczna lub zestaw awaryjny służący do szybkiego usunięcia awarii. Najczęściej dochodzi do uszkodzenia baku z paliwem lub pęknięcia przewodu z płynami eksploatacyjnymi.

- Z dniem 1 stycznia 2010 r. weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 765/2008/WE regulujące ogólne zasady znakowania produktów znakiem CE. Co zmieni to rozporządzenie w kwestii bezpieczeństwa maszyn i urządzeń?

- Według zapisów rozporządzenia oznakowanie CE powinno być jedynym oznakowaniem wskazującym na zgodność produktu ze wspólnotowym prawodawstwem harmonizacyjnym. Możliwe jest również stosowanie innych oznakowań, które poprawiają ochronę konsumentów i nie są objęte wspólnotowym prawodawstwem harmonizacyjnym.

Wejście w życie rozporządzenia nie oznacza, że odtąd na budowach będą już tylko bezpieczne maszyny, spełniające normy europejskie. W dalszym ciągu to wykonawca odpowiada za maszyny i urządzenia, które eksploatuje. Należy więc okiełznać wykonawców nieprzestrzegających zasad bezpieczeństwa na budowach.

Warto przy tej okazji wspomnieć o sprzęcie sprowadzanym z Chin, który nie ma wymaganych prawem certyfikatów. Przedstawiciele handlowi chińskich producentów zapewniają, że ich maszyny są dopuszczone do użytkowania na rynku europejskim, lecz nie jest to prawdą. Mogą one być wprowadzane na rynki poza Unią Europejską, np. do Ameryki Południowej czy Afryki. Skąd więc biorą się w Polsce? Nasi wykonawcy nie potrafią oprzeć się ich cenie (sprzedawane są bez 22-procentowego VAT) i kupują je, podczas gdy powinni takie maszyny usuwać z budowy.

Jak zawsze najwięcej zależy od ludzi. Jeśli inwestor będzie zainteresowany egzekwowaniem zapisów zawartych w umowach, że sprzęt ma być sprawny, a kadra przeszkolona, wówczas stan bhp będzie zadowalający.